Słoweński Związek Narciarski: “Potrzebne będą radykalne zmiany”

Ljubo Jasnic

Reprezentanci Słowenii nie mogą być zadowoleni z wyników, które osiągnęli podczas 67. Turnieju Czterech Skoczni. Najlepszy okazał się 19-letni Timi Zajc. Zajął 20. pozycję, choć jego występy w Oberstdorfie i Ga-Pa dały wszystkim nadzieję na miejsce w TOP 10. Kłopoty z zamkiem błyskawicznym kombinezonu sprawiły, że skoczek stracił tę szansę. Słoweński Związek Narciarski i trener kadry mają powody do zmartwienia. 

Będziemy czekać na kolejne dwa konkursy Pucharu Świata w Predazzo i Zakopanem, które pokażą, czy porażka podczas noworocznych zawodów była chwilą słabości, czy może błędy zostały popełnione gdzie indziej. Jeśli nie zobaczymy lepszych wyników, prawdopodobnie będzie wymagana zmiana selekcjonera – powiedział Ljubo Jasnic, prezes komitetu skoczków narciarskich oraz kombinatorów norweskich w Słoweńskim Związku Narciarskim.

Ljubo Jasnic był wyraźnie rozczarowany słabymi skokami swoich podopiecznych podczas Turnieju Czterech Skoczni. Celem było zajęcie szóstego miejsca w klasyfikacji generalnej. Najlepszy okazał się Timi Zajc, który zajął dopiero 20. pozycję. Ostatnio tak źle było 10 lat temu, kiedy Robert Kranjec był najlepszym reprezentantem Słoweni podczas TCS z 31. miejscem w rankingu.

Jasnic zdaje sobie sprawę z problemów związanych z kontuzjami Petera Preveca i Tilena Bartola, ale nadal zauważa zbyt wiele błędów technicznych, na przykład problem z zamkiem błyskawicznym kombinezonu Timiego Zajca w Bischofshofen. Przed skokiem złamał się suwak przy jednym z rękawów, co sprawiło, że zamek został sklejony taśmą. Timi stracił koncentrację i nie oddał najlepszej próby. Podobna sytuacja podczas konkursu przytrafiła się też Anze Laniskowi. 

“Musimy być ostrożniejsi”

Kiedy patrzysz na zespoły Realu lub Barcelony, wszystko jest dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. W skokach narciarskich sprzęt powinien być profesjonalny i na równym poziomie, aby konkurencja skupiła się wyłącznie na rywalizacji, skakaniu, lotach i telemarkach. 
Jasnic podchodzi do sprawy bardzo radykalnie i profesjonalnie. Podkreślił, że słoweńska drużyna narodowa ma te same warunki przygotowania, co wszystkie najlepsze zespoły na świecie. Jest przekonany, że w Słowenii jest wystarczająco dobry trener, aby zbudować sukces. 

Gorazd Bertoncelj prawdopodobnie otrzymał propozycję, że w przygotowaniach pomoże mu były trener kadry Słowenii, Goran Janus, ale 42-letni szkoleniowiec odrzucił ideę Janusa jako doradcy. Na konferencji prasowej mówił – Mamy już profesjonalny zespół i wspólnie będziemy pracować. […] – Nie odczuwam dodatkowej presji. Jeśli będę o tym myślał, nic nie zdziałamy. Wiem, co musimy zrobić. Musimy być ostrożniejsi, aby nie było żadnych rażących problemów dotyczących błędów sprzętowych. […] Nie zrobiłem żadnej specjalnej analizy dotyczącej problemów z zamkami, ale już wiemy co się stało. Tak, jak w przypadku każdego materiału tekstylnego, w koszulce znajduje się jeszcze inna krawędź, o którą zahaczył się zamek – dodał Bertoncelj.

Już jutro w Predazzo pojawią się Petar Prevec, Tim Zajc, Anze Lanisk, Anze Semenic, Jernej Damjan i Tilen Bartol. Przed wyjazdem skoczkowie trenowali jeszcze na obiektach w Planicy. Domen Prevc z powodu złego samopoczucia zostanie w ten weekend w domu.

fot. Anna Nagel || www.skijumper.pl
źródło: dnevnik.si