Adam Niżnik: “Nie lubię okresu pomiędzy latem i zimą. Nie mam wtedy styczności ze skocznią”

Adam Niżnik

Skoczkowie drugiej ligi wracają na skocznię. Tym razem zmagania cyklu Pucharu Kontynentalnego odbędą się w austriackim Bischofshofen. Jak formę przed startem w Austrii ocenia Adam Niżnik?

Paweł Stańczyk: Przed wami kolejne zawody cyklu Pucharu Kontynentalnego. Ostatnio nie mieliście okazji rywalizować, bo konkursy odwoływano. Paweł Wąsek mówił, że trenuje się po to aby startować i rywalizować.

Adam Niżnik: Tak, podzielam jego opinię. Nie miałoby sensu cały czas trenować i w ogóle nie startować. Oczywiście, brakowało mi tych konkursów. Nie lubię okresu między latem a zimą, czy odwrotnie, ponieważ nie mamy wtedy styczności ze skocznią. Bardzo się cieszę, że mogę mierzyć się ze starszymi kolegami.

Jak porównasz swoją formę z grudnia do tej prezentowanej na początku stycznia? Czy stać Cię na zdobywanie punktów PK? 

Moja forma teraz, jak i miesiąc temu jest taka sama. Różni się tylko tym, że wtedy nie oddawałem stabilnych skoków. Cały czas pracowałem nad tym i osiągnąłem co chciałem. Co prawda, wyjdzie mi czasem skok zepsuty, ale to takie poszczególne próby. Cały czas skupiam się nad tą powtarzalnością. Do tego, aby zakwalifikować się do drugiej serii potrzebuję oddać swój dobry skok. Uważam, że jak go zaprezentuję, to mam na to duże szanse. Teraz nie mogę powiedzieć czy dam radę. Nie myślę o tym.

Nad czym pracowałeś podczas zgrupowania w Zakopanem? 

W Zakopanem pracowałem nad poprawą lotu, wybicia i stabilnością skoków. Warunki nie pomagały, ale nie było źle.

Przed wami występ w Bischofshofen. W oficjalnych zawodach jeszcze tam nie skakałeś. Czy miałeś kontakt z tym obiektem? Obawiasz się długiego najazdu? 

Niestety, nie miałem przyjemności skakać na tym obiekcie, jednak to jest ten moment, żeby się z nim zmierzyć. Dojazd jest tam jak na każdej innej skoczni. Trzeba tak samo dojechać i się odbić. Po prostu jest dłuższy. Nie obawiam się go, bo jak będę o tym myślał to nie będzie efektów. Trzeba podejść na spokojnie do treningów, oswoić się z dojazdem, a potem walka w zawodach.

Dziękuję za rozmowę i powodzenia!

Pierwsza seria konkursu Pucharu Kontynentalnego w Bischofshofen rozpocznie się jutro o 17:00. Poprzedzą ją treningi oraz seria próbna.

na zdjęciu: Adam Niżnik || Emil Bogumił, www.skijumper.pl