Adam Niżnik: “Musimy przetrwać ten rok i szykować się na następny”

Adam Niżnik

Kiedy najlepsi skoczkowie świata rywalizują w Pucharze Świata w Zakopanem, koledzy z zaplecza wystąpią w zawodach Pucharu Kontynentalnego w Innsbrucku. Wśród nich znajduje się Adam Niżnik.

Zawodnicy występujący w drugo- i trzecioligowych zawodach mają prawo narzekać na małą liczbę zawodów. W Pucharze Kontynentalnym odwołano do tej pory 12 zaplanowanych konkursów. Mimo to, skoczkowie nie narzekają na brak pracy. – Z treningami nie ma problemów, ponieważ mamy obiekt do skakania w Szczyrku i dajemy jakoś radę. Niestety zawodów jest mniej, ale trzeba przetrwać ten rok i szykować się na następny – relacjonuje Niżnik, który w sezonie 2020/2021 znalazł się w kadrze młodzieżowej. – Z jednej strony dobrze, że nie poszedłem do kadry narodowej, ponieważ jestem młody. Dobrze, że zostałem ze swoimi kolegami w juniorach. Mamy tylko jedną skocznię w Szczyrku, więc to trochę mało, ale budują Zakopane. W przyszłym roku Polska będzie mieć fajny kompleks – tłumaczy 18-letni skoczek.

Dla Niżnika przygotowania do sezonu były utrudnione w związku z nasilającym się bólem pleców. Ostatecznie Polak zdążył wrócić na skocznię. W ostatnich zawodach rangi FIS Cup w Zakopanem plasował się w trzeciej dziesiątce. W poprzednim roku trzykrotnie wskakiwał na podium. – Nie, to nie przez pandemię, ponieważ normalnie trenujemy. Niestety, nie da się co roku skakać na tak wysokim poziomie. Nasza forma musi czasem spaść i później znowu wzrosnąć – mówi Niżnik, który cieszy się z występu na Wielkiej Krowi. – Każdy start dodaje jakiegoś nowego doświadczenia. Mi dodało pewności siebie w powietrzu, ponieważ nie jestem jeszcze “oskakany”, a te zawody mi to przyniosły.  Z wyniku zadowolony jestem, gdyż patrząc na to jaką miałem przerwę, to nie ma na co narzekać – przypomina młody zawodnik.

W poprzednim roku Adam Niżnik miał okazję regularnie występować w zmaganiach Pucharu Kontynentalnego. W dziesięciu konkursach zdobył 6 punktów. – Zrozumiałem, że jeszcze dużo przede mną. Zakładałem sobie nie wiadomo jakie wymagania, a właśnie niedawno dotarło do mnie, że nawet na FIS Cup jest wysoki poziom i dużo pracy przede mną – zauważa.

Przed kolejnymi występami 18-letni sportowiec nie stawia sobie konkretnych celów. – Nigdy zawczasu nie zakładam sobie, czego mam się spodziewać, a czego nie. Po prostu jadę na zawody zmobilizowany, z radością i chęcią skakania. Jak do tego dojdą dobre skoki to myślę, że każdy z wyniku będzie zadowolony – podsumowuje skoczek.

W sobotę o 12:00 oraz w niedzielę o 11:00 odbędą się zmagania Pucharu Kontynentalnego w Innsbrucku. Z kolei 19 i 20 stycznia zaplanowano konkursy FIS Cup w Szczyrku.

Na zdjęciu: Adam Niżnik || Fot. Anna Nagel, www.skijumper.pl