Alexander Stoeckl: “Chcemy wygrać Turniej Czterech Skoczni albo Raw Air”

Alexander Stoeckl

Od 2011 roku, Austriak Alexander Stoeckl, jest trenerem norweskiej kadry narodowej w skokach narciarskich. W zeszłym roku przedłużył swój kontrakt z Norweskim Związkiem Narciarskim do końca 2022 roku, czyli do kolejnych Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Szkoleniowiec, który niedawno obchodził 45 urodziny, chciałby jako trener wygrać tegoroczną edycję TCS, lub norweski Raw Air. Jakie ma szanse?

Zobacz również: Alexander Stoeckl następcą Waltera Hofera?

Norwedzy pod wodzą Stoeckla między innymi trzykrotnie wygrywali Puchar Narodów, Anders Bardal zdobył kryształową kulę w sezonie 2011/12. To, czego Stoeckl nie zdobył w skokach narciarskich jako trener, to zdecydowanie wygrana w prestiżowym Turnieju Czterech Skoczni, a także zwycięstwo w Raw Air. – Wielkie turnieje są dla nas ważne, dlatego wygrana w jednym z nich jest naszym celem na tę zimę – powiedział w wywiadzie dla fis-ski.com Alexander Stoeckl.

Lepsi z każdym skokiem

– W ostatnich latach byliśmy naprawdę dobrzy w konkursach drużynowych. Zeszłej zimy wygraliśmy Puchar Narodów i olimpijskie złoto, ale wciąż walczymy o zawody, które wymagają najlepszych wyników. Turniej Czterech Skoczni i Raw Air to takie imprezy, w których musisz być jednym z najlepszych po każdym skoku, jeśli chcesz wygrać wszystko. Nasi skoczkowie zawsze mogą należeć do najlepszych, ale często też oddają skoki, które nie są wystarczająco dobre. Ciężko nad tym pracujemy, musimy być bardziej konsekwentni, aby stawać się najlepszymi – wyjaśnia Stoeckl. – Pracujemy nad wieloma szczegółami, aby zoptymalizować wydajność. To dotyczy również kwestii logistycznych, nawyków związanych ze snem, spotkań z mediami. Testujemy wszystko. Jest to duże wyzwanie, aby w pełni kontrolować te czynniki. Największym wyzwaniem jest, aby sportowcy osiągali najwyższy poziom przez cały czas – dodaje austriacki szkoleniowiec.

Siła to zgrany zespół

Nadal chcemy mieć silną drużynę i walczyć o najlepsze wyniki. Chcielibyśmy również, aby zwycięstwa mogło odnosić wielu naszych reprezentantów. Widać to w polskim zespole, a także w Austrii, kiedy mają dwóch lub trzech zawodników wśród najlepszych, na przykład w zeszłym roku w Bischofshofen – kontynuuje Stoeckl.

Ważne, co dzieje się teraz

W sezonie 2016/17 Daniel Andre Tande był bliski wygranej w Turnieju Czterech Skoczni, ale stracił szanse na zdobycie tytułu w finale w Bischofshofen. – Zawodnicy są teraz lepiej przygotowani psychicznie, są bardziej profesjonalni. Niektórzy skoczkowie zawodzą w najważniejszych momentach. Wydaje mi się, że dzieje się tak, gdy myślisz za dużo o konsekwencjach, a nie o teraźniejszości. Tracisz koncentrację na skoku i myślisz już o podium i trofeum. Pracujemy nad tym. W takich chwilach ważne jest doświadczenie.

Krytyka pomaga

Musimy przyjmować krytykę i presję, kiedy nie idzie nam za dobrze. Nasz potencjał jest dużo większy niż to, co pokazaliśmy w sezonie dotychczas. Gdy wyniki nie były dobre na początku listopada, oglądaliśmy filmy, analizowaliśmy je i omawialiśmy możliwe rozwiązania. Ciężko pracowaliśmy, a sytuacja jest teraz inna niż kilka tygodni temu. – Austriacki szkoleniowiec wie, jak radzić sobie z problemami. –Podoba mi się, że istnieje krytyka, ponieważ pomaga to nam przemyśleć wszystko, co robimy. Dokładamy wszelkich starań i pracujemy tak ciężko, jak to tylko możliwe.

źródło: fis-ski.com
fot. alchetron.com