Anders Fannemel marzy o wielkim powrocie do skoków narciarskich

Anders Fannemel

Norweska reprezentacja ma spore problemy z kontuzjami kluczowych zawodników. Anders Fannemel, który w lipcu tego roku zerwał więzadło krzyżowe podczas treningu w Wiśle, powoli wraca do pierwszych treningów. Nie jest to jednak takie łatwe. Norweg zmaga się z poważnymi przeszkodami, ale mimo wszystko mierzy wysoko. Jaki jest jego wielki cel?

Podczas treningów przed rozpoczęciem Letniej Grand Prix 2019 w Wiśle, Anders Fannemel doznał poważnej kontuzji. Diagnoza była jedna – zerwanie więzadła krzyżowego w lewym kolanie. 28-letni skoczek z Hornindal nie wystąpił podczas żadnego konkursu tego lata. Nie weźmie również udziału w sezonie zimowym Pucharu Świata 2019/20. 

– To bardzo dziwne być daleko od zawodów. Nigdy nie byłem nawet blisko doznania tak poważnej kontuzji. Myślę, że poczuję się jeszcze dziwniej, gdy nadejdzie zima, a moi koledzy zaczną skakać i rywalizować. To w końcu najfajniejsza rzecz, jaką możesz zrobić – mówi Anders Fannemel w rozmowie z nernett.no. Przed nim bardzo długa rehabilitacja.

“Prawdopodobnie straciłem połowę masy mięśniowej”

Operacja kolana odbyła się 10 tygodni temu w uniwersyteckim szpitalu w Oslo.

– Przez pierwsze sześć tygodni chodziłem o kulach, więc miałem pewne ograniczenia. Spędziłem cztery tygodnie, ucząc się, jak znów chodzić, pracując nad działaniem kolan. Na razie staram się zginać lewą nogę. Prawdopodobnie straciłem połowę masy mięśniowej w lewym udzie, więc przede mną długa droga, aby odbudować siłę w nodze.

Anders Fannemel wie, że narty założy dopiero wczesnym latem 2020 roku. Będzie mocno walczył w następnym sezonie.

– Nie zastanawiałem się nad tym, jaki jest mój poziom, kiedy po dłuższym czasie zaczynałem skakać. Mam nadzieję, że będę na tyle dobry, aby móc wystąpić na Mistrzostwach Świata w Oberstdorfie w 2021 roku.

Motywacja do powrotu

Byli zawodnicy reprezentacji narodowej, Kenneth Gangnes i Anders Jacobsen, pokazali, że można powrócić na najwyższy poziom mimo poważnych kontuzji.

– Przede wszystkim musi minąć trochę czasu. Wszystko idzie w dobrym kierunku, ale niewiele można zrobić, aby przyspieszyć ten proces. Jest kilku sportowców, którzy walczyli o swoje po długich kontuzjach, więc wiem, że to możliwe. Muszę poczekać i zobaczyć, jak sprawy się potoczą – komentuje Fannemel.

Jego cel to Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie w 2022 roku.

– Czuję, że mam coś niedokończonego w kontekście Igrzysk, więc fajnie byłoby dołączyć tam do zespołu.

fot. Andres Fannemel || Anna Nagel, www.skijumper.pl
źródło: nernett.no