Andrzej Wąsowicz: “Jestem po rozmowie z władzami COS. Jesienią powinniśmy mieć siatki na stałe”

Andrzej Wąsowicz o Wisła-Malinka

Za nami dwa weekendy z zawodami LGP. Na skoczni w Wiśle to jednak nie koniec letnich emocji. Szef komitetu organizacyjnego – Andrzej Wąsowicz – przygotowuje obecnie obiekt do rywalizacji w ramach LPK.

Andrzej Wąsowicz – prezes Śląsko-Beskidzkiego-Związku Narciarskiego oraz szef komitetu organizacyjnego zawodów w Wiśle opowiedział nam, jak przebiegła wizytacja FIS, czy przygotowania do zawodów LPK idą pomyślnie oraz jak wygląda sytuacja siatek przeciwwietrznych na obiekcie imienia Adama Małysza.

Tegoroczna wizytacja przebiegła pomyślnie, czy może FIS wymaga jakichś zmian na skoczni w Wiśle?

Wszystkie elementy, które powinny być są obecne na skoczni. Myślę tutaj o stanie m.in. torów lodowych, które montowaliśmy 2 lata temu i siatkach chroniących przed wiatrem. Montowaliśmy je przy współpracy z austriacką firmą Alpina, gdzie poparł nas Walter Hofer. Obecnie FIS nie ma żadnych zastrzeżeń, ale zdaję sobie sprawę, że trzeba ciągle poprawiać infrastrukturę. W protokole, który otrzymałem po wizytacji, nie było skierowanych do nas zaleceń.

Siatki, o których Pan wspomniał, pozostaną na skoczni im. Adama Małysza na stałe, czy będą wypożyczane?

W tej chwili są one wypożyczone od firmy Alpina. Ponieśliśmy w związku z tym spore koszty, nie mogę mówić o kwotach. Rozmowa, którą odbyłem z władzami centralnymi COS-u, przybliżyła nas do tego, by już na jesień, na inaugurację Pucharu Świata, mieć siatki na stałe.

Czy konkursy cieszyły się w tym roku popularnością? Jak przebiegała sprzedaż biletów?

O północy, w czwartek przed zawodami (18 lipca), zakończyliśmy sprzedaż internetową. Otrzymaliśmy zwrot 1700 biletów. Jest to zsumowana liczba wejściówek na oba dni rozgrywania zawodów, dotyczy tylko miejsc stojących. Z tej puli sporo sprzedaliśmy w kasie pod skocznią oraz w sklepie “Wiślaczek” w centrum Wisły.

Jak przebiegają przygotowania do konkursu LPK w Wiśle i Szczyrku? W zeszłym roku pewne zastrzeżenia miał Horst Tielmann, koordynator zawodów mężczyzn.

Nie chciałbym dyskutować z Panem Tielmannem. Jego zastrzeżenia dotyczyły zaplecza noclegowego i znajomości języka angielskiego przez kierownika zawodów, który podobno był niezrozumiały nawet dla Japończyków. Określił tą sytuację jako katastrofę. Nie zgadzam się z taką opinią. Kiedyś Pan Tielmann wspierał Seppa Gratzera przy kontroli sprzętu i wtedy mieszkał w Hotelu Gołębiewski. Jednak przy organizacji zawodów Pucharu Kontynentalnego nie stać nas na zapewnienie takich standardów.

Jakie są zgłoszenia na zawody LPK pań w Szczyrku i mężczyzn w Wiśle?

Nasza kadra kobiet będzie rywalizowała w Szczyrku. Mamy też ciekawe zgłoszenia, takie jak Stany Zjednoczone, czy Kanada. Pojawią się także tradycyjne, silne ośrodki europejskie. Myślę, że będzie silna obsada, aczkolwiek terminy nakładają się z innymi zawodami. Cieszę się, że Łukasz Kruczek będzie mógł wypróbować nasze dziewczyny na swojej skoczni, bo przecież Szczyrk Skalite to jego skocznia (Łukasz Kruczek pochodzi z Buczkowic obok Szczyrku – red.). Obserwowałem jego podopieczne na FIS Cupie, który tutaj organizowaliśmy, a na który przybyło sporo zawodniczek. Nasze zaplecze sportowe w Szczyrku sprawdziło się i widać, że coś z tego może być. Niestety, jedna z naszych zawodniczek – Kamila Karpiel – nie pojawi się, bo jest kontuzjowana. Ale wierzę, że już zimą zacznie skakać.

Czy któraś z reprezentacji przygotowuje się do zgrupowania w Wiśle?

Przed zawodami LGP gościłem na Malince Czechów, Rosjan, Norwegów, no i oczywiście Polaków. Naszym zawodnikom organizowałem treningi przy sztucznym oświetleniu, bo coś chcieli sprawdzić, przetestować. My, jako osoby zarządzające obiektem, jesteśmy od tego, by im w tym pomóc. Nie wiem, czy ktoś pojawi się w sierpniu. Takie zgłoszenia przychodzą zazwyczaj w ostatniej chwili i wtedy podejmujemy decyzję, czy dana kadra może przyjechać. 

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia w sierpniu.

Skocznia w Szczyrku będzie gościła zawodniczki 8 i 9 sierpnia, w ramach zawodów Letniego Pucharu Kontynentalnego kobiet. Z kolei 10 i 11 sierpnia, rozegrany zostanie Letni Puchar Kontynentalny mężczyzn na obiekcie w Wiśle.

fot. Wisła-Malinka || Emil Bogumił, www.skijumper.pl