Apoloniusz Tajner: „Horngacher powiedział w Seefeld, że na 99% odejdzie”

Apoloniusz Tajner - Wisła 2017

Odejście Stefana Horngachera i pojawienie się Michała Doležala na stanowisku trenera głównego, rozgrzewa od wczoraj polskich kibiców. Głos w sprawie zabrał Apoloniusz Tajner.

Prezes Polskiego Związku Narciarskiego był obecny w Planicy. Na szereg pytań dziennikarzy odpowiedział po niedzielnym finale sezonu.

Którzy trenerzy byli brani pod uwagę?

Jak zaczęły się pojawiać nazwiska, to najpoważniejsze były Hornschuh i Schuster. Myślę, że obydwaj przyjęliby naszą propozycję, bo była poważnie złożona. Od początku mieliśmy to rozwiązanie, które ostatecznie zastosowaliśmy, czyli Michala Doležala. 

Poprzeczka jest zawieszona wysoko?

Jest wysoko, ale jest to trener, który ma wszystkie kwalifikacje. Składał aplikację również wtedy, gdy wybraliśmy Horngachera. Stefan od razu poprosił go o bycie asystentem. Jest z nami związany. Adam Małysz zrobił dokładne rozpoznanie – sztab popierał tę propozycję. Podobało mi się stanowisko zawodników – mamy zaufanie do Was, do sztabu i Adama Małysza, co nam zaproponujecie to przyjmiemy. 

Na jak długo podpiszecie kontrakt?

Nie rozmawialiśmy o tym. Myślę, że do Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku. 

Wynika z tego, że rozmowy trwały już dość długo. Dlaczego zwlekano z ogłoszeniem decyzji?

Stefan z Niemcami się dogadywał, było sporo tarć. Zabezpieczył sobie miejsce, bo nie chciał dokonywać powrotu, gdyby nie podpisał kontraktu. W pewnym momencie przestaliśmy poważnie pytać, bo to było już śmieszne. 

Kiedy Pan usłyszał od Horngachera, że odchodzi?

W Seefeld powiedział, że na 99,5% odejdzie, jeśli uda mu się wszystko dogadać. Później poprosił też, by ogłosić wszystko w niedzielę. Nie chciał zamieszania w trakcie zawodów.

Kto uzupełni sztab szkoleniowy?

Wystąpią niewielkie zmiany. Będzie dodatkowy serwismen, to znaczy osoba zajmująca się kombinezonami. Michal Doležal, jako trener główny, dostanie szersze zadania.

Zmiany w sztabach mężczyzn oraz kobiet zostaną ogłoszone w najbliższych tygodniach.

fot. Apoloniusz Tajner || Anna Nagel, www. skijumper.pl