Bjørn Einar Romøren toczy najważniejszą walkę w życiu. “Nasz zespół za nim tęskni”

Bjørn Einar Romøren

W Wiśle, podczas inauguracji sezonu, zespół Norwegii zajął 2. miejsce w konkursie drużynowym. Z miejsca na podium cieszyli trenerzy, skoczkowie, kibice i sponsorzy. Zabrakło jednak jednej, ważnej osoby – Bjørna Einar Romørena – który toczy trudniejszą walką niż kiedykolwiek na skoczni. Walkę o własne zdrowie i życie.

Bjørn Einar Romøren karierę sportową zakończył w 2014 roku. Nie odszedł jednak ze świata skoków i został kierownikiem marketingu w Norweskim Związku Narciarskim. Praca, którą wykonywał jest ważna dla całego zespołu, zapewnia dyrektor sportowy Clas Brede Bråthen. – Bjørn jest wybitną osobą w naszym środowisku od początku 2000 roku. Jego imię zawsze kojarzy się ze skokami narciarskimi. Kiedy zakończył karierę i przeszedł do związku, od razu zauważyliśmy efekty. Miał wiele do czynienia bezpośrednio z naszymi sportowcami, z całym systemem. Każdy, kto może przebywać z Bjørnem przez ponad pięć minut, wie, że jest najmilszym, najbardziej przyjemnym i pracowitym facetem na świecie.

View this post on Instagram

Ah!! New car smell!! 😎

A post shared by Bjørn Einar Romøren (@romoeren) on

W lipcu 2019 roku świat obiegła informacja, że były skoczek zmaga się z chorobą nowotworową, guzem Ewinga, który został wykryty w jego biodrze. Był to szok dla kibiców, dziennikarzy oraz norweskich sportowców. – To była trudna wiadomość – mówi Robert Johansson. Przyznał, że nieobecność byłego rekordzisty świata w długości skoku jest odczuwalna. – Bjørn jest tak ważny, bo to energiczny i żywiołowy facet. Jest aktywny i bardzo zaangażowany w to co robi.

Alexander Stoeckl jest pełen uznawania dla 38-latka – Bjørn to legenda. Zarówno na skoczni i jako człowiek. Ważne jest, aby mieć doświadczenie w pracy ze sportowcami. On jest posiada m.in. pod względem mediów. Posiadanie go koło siebie jest dla nas niezwykle ważne. Nasz zespół za nim tęskni.

Czterokrotnego medalistę mistrzostw świata w lotach wspiera także Maren Lundby, obecnie najlepsza skoczkini na świecie. – Daje grupie wiele, m.in. jako były skoczek narciarski. Jest wzorem dla nas, dla innych. […] Z niecierpliwością czekamy na jego powrót.

Sam Romøren nie zamierza się poddawać. – Nadal przechodzę chemioterapię, ale na szczęście skończyłem radioterapię. Nie mogę się doczekać przyszłego roku, kiedy zacznę wracać do normalnego życia. Ostatnie sześć miesięcy było szybkie, ponieważ wiele się wydarzyło. Jednocześnie był to czas niezwykle nudny. Mam chemioterapię w jednym tygodniu, śpię w drugim i staram się jak najlepiej wykorzystać trzeci tydzień, by być gotowym na więcej chemioterapii. To wszystko co robię. […] Staram się spędzać jak najwięcej czasu z dziećmi i rodziną – przyznaje szczerze.

Walcząc z chorobą śledzi także uważnie poczynania swoich młodszych kolegów – Cieszę się, że chłopaki tak dobrze sobie radzą, zaraz dziewczyny rozpoczną sezon. Dobrze jest obejrzeć coś innego niż Netflix.

W przyszłym roku Bjørn Einar Romøren planuje wrócić do pracy. Wierzy, że pokona raka i już podczas rozgrywania w marcu turnieju Raw Air będzie obecny przy swoich kolegach z kadry.

na zdjęciu: Bjørn Einar Romøren || Instagram