Čestmír Kožíšek ocenił miniony sezon: “Nieudany, bez znaczącego rezultatu”

cestmir kozisek

Sezon 2019/2020 w skokach narciarskich już za nami. Czeski skoczek Čestmír Kožíšek nie może go uznać za udany. Przez całą zimę nie udało mu się zdobyć żadnego punktu w Pucharze Świata, a jego najlepszy rezultat to 39. lokata w Klingenthal.

Reprezentant Czech, ze względu na planowaną operację wyrostka robaczkowego, później rozpoczął przygotowania do sezonu. Pierwszy raz podczas Letniego Grand Prix zaprezentował się w Wiśle. Te próby wyglądały obiecująco. Znalazł się tuż za podium na 4. miejscu. Później punktował niemal w każdym konkursie, w którym wystartował.

Zima w wykonaniu Czecha wyglądała już znacznie gorzej. Najlepszy występ w Pucharze Świata zanotował w niemieckim Klingenthal, gdzie zajął 39. miejsce. W Pucharze Kontynentalnym otarł się o czołową “10”, zajmując 11. miejsce w Planicy. – W Słowenii dobrze mi się skacze. Byliśmy tam wcześniej na zgrupowaniu – wspomina 28-letni skoczek.

Sam Kožíšek negatywne ocenia swoje występy w minionym sezonie. –  Sezon nieudany, bez żadnego punktu w Pucharze Świata. W Kontynentalnym osiągnąłem nieco lepsze rezultaty, ale też bez rewelacji. Krążyłem między tymi dwoma pucharami, ale nigdzie nie zrobiłem dobrych wyników – przyznał rozżalony.

Przyczyn słabych występów czeski zawodnik szuka w skróconym przygotowaniu do zawodów. – Nie porozumieliśmy się z trenerem, jak zastąpimy pominiętą część treningów. Na początku wydawało się, że pójdzie dobrze bez tego, ale ostatecznie czegoś brakowało. 

Cele na przyszły sezon? – Będę szczęśliwy, jeśli będę w stanie regularnie punktować w Pucharze Świata – przyznaje szczerze podopieczny Antonina Hajka.