Nie chcą skończyć jak Harrachov. Frenštát zamierza wyremontować skocznie narciarskie

Frenštát

Kiedy przyszłość obiektów w Karkonoszach jest bardzo niepewna, Frenštát pod Radhoštěm planuje wielką modernizację. – Nie chcemy, aby nasze skocznie skończyły tak jak te w Harrachovie – mówią tamtejsi działacze.

Rok temu, sportowcy i działacze z pomocą władz Frenštátu, walczyli o grunty należące do państwa, by nie zostały kupione przez prywatną firmę. Gmina korzystając z prawa “pierwokupu” zapłaciła o 2 mln koron więcej.

Zobacz też: Frenštát walczy o skocznie

Większość gruntów, na których usytuowane są obiekty, jest własnością miasta od listopada ubiegłego roku. Obecnie trwają prace projektowe nad modernizacją skoczni, na której skoczkowie będą mogli trenować na profesjonalnym poziomie – powiedział Miroslav Halatin, burmistrz Frenštátu. Kompleks czterech skoczni narciarskich, nazwany imieniem skoczka Jiří Raški, zwycięzcy olimpijskiego z Grenoble, był najlepszym obiektem w latach siedemdziesiątych. Największa skocznia pokryta w całości igelitem nie miała sobie równych w całym kraju.

Potrzeba gruntownego remontu

Na zawody organizowane na naszej skoczni przyjeżdżali najlepsi sportowcy, zawsze było to wielkie święto – przypomniał przewodniczący sekcji skoków narciarskich Roman Klíma. To już przeszłość. Chociaż skocznie zostały kilkakrotnie naprawione, obecne parametry są dalekie od doskonałości i wymagań FIS. – Bez poważnej modernizacji, będziemy mogli korzystać z tej skoczni tylko przez następnych siedem lat, a potem musielibyśmy zrezygnować i zamknąć obiekty – powiedział Klima. Przewodniczący wierzy że projekt odbudowy się powiedzie. – Zdaję sobie sprawę, że to nie będzie łatwe.

Demontaż starej wieży

W pierwszym etapie przebudowa skupi się na największym obiekcie. – Krótko mówiąc, czekamy na pozwolenie i dokumentację, aby można było wyburzyć istniejącą wieżę, a na to miejsce postawiać nową – powiedział Klima. W wyniku tego, cały profil skoczni ulegnie zmianie. Gruntowna przebudowa pozwoli skakać na największej skoczni zarówno latem, jak i zimą.

Jeśli etap projektowania i fazy przygotowawczej będą prowadzone bez żadnych problemów, w przyszłym roku rozpocznie się gruntowny remont. Tak, aby pierwsze zawody na nowej skoczni mogły się odbyć w 2021 roku.

– W czasie przebudowy chcielibyśmy zachować sierpniowy memoriał Jiří Raški (Puchar Beskidów), więc prawdopodobnie wieża zostanie zdemontowana po tej imprezie. Dokładny plan przebudowy nie został jeszcze zatwierdzony – zaznaczył Klima. Frenštát przygotowuję się na ewentualne wykorzystanie dotacji europejskich lub państwowych na ten cel. Koszty szacuje się na ponad 100 milionów koron (około 17 mln PLN).

Bez pomocy państwa nie damy rady!

– Podejrzewamy, że samo miasto nie jest w stanie pokryć całości inwestycji – powiedział burmistrz Frenštátu. Teren planowanej inwestycji odwiedził w zeszłym roku premier Andrej Babiš, który według Klimy obiecał, że jeśli Frenštát ureguluje kwestie własności terenu, to będzie wspierał starania o odbudowę skoczni.

Miasto planuje przygotować i zaplanować wszystkie etapy budowy. Jeśli finansowanie zostanie zapewnione, przy okazji modernizacji skoczni, budynek administracyjny zamieni się w nowoczesne centrum szkoleniowe dla sportowców. – Liczymy także na to, że w regionie Frenštát stworzymy muzeum narciarstwa i skoków narciarskich, oczywiście z główną wystawą poświęconą pamięci Jiri Raški – powiedziała Klima.

Według Jakuba Jandy, Frenštát ma wielką przewagę nad Harrachovem w kwestii przyszłych inwestycji, ponieważ miastu udało się rozwiązać kwestie własności terenu. – Wierzę bardzo w sukces projektu Frenštát, ponieważ inwestycja daje wiele możliwości. Pierwszym z nich jest unowocześnienie największej skoczni. Głównym celem jest umożliwienie młodym skoczkom treningu – powiedziała Janda.

Zobacz też: Harrachov. Ostatnia skocznia została zamknięta

źródło: www.idnes.cz
fot. Frenštát – skocznia K95, Snoflaxe (CC BY-SA 4.0)