Copper Peak z nadzieją na zawody!

Skocznia do lotów narciarskich Copper Peak

Czy na Copper Peak polatają jeszcze skoczkowie? Szanse na organizację międzynarodowych zawodów w skokach narciarskich zwiększa dofinansowanie ze strony stanu Michigan, który na skocznie Pine Ski Jump w Iron Mountain, a także Copper Peak w pobliżu Ironwood przeznaczył łącznie 10 mln dolarów.

Skocznia w Ironwood jest jedną z sześciu mamucich skoczni narciarskich. Puchar Świata zawitał tu jednak tylko w 1981 roku. Z zaplanowanych na trzy konkursy, odbyły się dwa, a ich zwycięzcą okazał się Austriak – Alois Lipburger.

Wraz z braćmi i przyjaciółmi zbudowaliśmy małe wzgórze, na którym skakaliśmy po około 75 stóp. Podobnie było też w pobliskich dzielnicach, gdzie istniało nawet 20 takich górek. Dzieci same tworzyły skocznie, które przetrwały kilka lat, ale potem gdzieś zniknęły – mówi Charlie Supercynski, zarządca Copper Peak.

W Ironwood istniały wcześniej dwie mniejsze skocznie, zaś koncepcja zbudowania większego obiektu powstała w 1935 roku. Jego budowa, którą datuje się na 1969 rok, była możliwa dzięki wsparciu 35-letniej grupy miejscowych kibiców. Pierwsze zawody rozegrano już w 1970 roku.

Niestety, od 1994 roku na Copper Peak nie rozgrywa się konkursów. Lokalne władze dążą więc do zmiany obecnej sytuacji. Mimo braku sportowej rywalizacji, obiekt i tak przyciągał rzesze turystów, którzy od maja do października mogli z wieży skoczni podziwiać piękne widoki.

To miejsce jest fantastyczne. Wszystkim obiektom towarzyszą piękne górskie widoki, zaś w Ironwood można podziwiać największe jezioro świata – cieszą się inicjatorzy.

Copper Peak wymaga jednak szeregu zmian, które wynikają ze zmiany stylu skakania. – Dużą przeszkodą dla naszej skoczni jest zbyt stromy stok. Od 1994 roku, rekord świata wzrósł prawie dwukrotnie, a przecież ostatni skok z Copper Peak oddany był stylem klasycznym. Teraz narty sportowca ułożone są w styl V, który trzyma więcej powietrza. Taki lot wymaga łagodniejszego lądowania – tłumaczy Bob Jacquart.

Interesująca ideą jest natomiast chęć założenia igielitu pozwalającego na rozgrywanie skoków latem. To byłaby innowacja, gdyż zawody LGP nie odbywały się jeszcze na mamucie.

W lecie pogoda jest znacznie lepsza. Nie musimy przygotowywać skoczni. Dawniej najtrudniej było przygotować rozbieg, ponieważ nie ma możliwości aby dostał się tam śnieg. Noszono go w wiadrach, co obecnie jest nie do pomyślenia. Dzięki takiemu rozwiązaniu Copper Peak będzie największą skocznią narciarską z założonym igelitem, więc jak tylko ktoś z niego skoczy – będzie miał letni rekord świata. Może on przetrwać bardzo długo – kwitują gospodarze.

Według prognoz, ponowne zawody mogą odbyć się już we wrześniu 2020 roku. Organizatorzy muszą do tego momentu zabezpieczyć odpowiednie środki finansowe i dokonać niezbędnej przebudowy obiektu.

Zobacz też: Wspomnień czar: Puchar Świata znów w Iron Mountain?

źródło: www.wxpr.org
fot. Skocznia do lotów narciarskich Copper Peak || Clifford Bradshaw, CC BY-SA 3.0