Czescy skoczkowie w oczekiwaniu na najbliższy sezon

Czescy skoczkowie narciarscy rozpoczną w piątek zmagania w Pucharze Świata 2019/2020. Do Wisły uda się m.in. Viktor Polasek i Cestmir Kozisek, którzy za pośrednictwem oficjalnej strony Czeskiego Związku Narciarskiego dzielą się swoimi wrażeniami przed zbliżającym się sezonem. 

W przeciwieństwie do Koziska, Polasek czuje, że jest już gotowy by rozpocząć zimowe skakanie. Po świetnych występach w zawodach Letniego Grand Prix jest przedstawiany jako wielka nadzieja czeskich skoków, o czym wspominał kilka dni temu Roman Koudelka.

– Lato w moim wykonaniu było świetne. Teraz myśli kieruję w stronę Wisły i uważam, że może być bardzo dobrze – zauważa skoczek z klubu SK Nové Město na Moravě.

Nieco inaczej sytuację widzi Kozisek zmagający się z drobnym urazem. – Byłem zmuszony do zrobienia krótkiej przerwy w przygotowaniach, więc ciągle czegoś brakuje. Zdążyłem oddać kilka skoków, choć czuję, że mam wiele do zrobienia – zauważa skoczek, który w związku z hospitalizacją spowodowaną zapaleniem wyrostka letnią rywalizację rozpoczął od połowy sierpnia.

Obaj sportowcy różnią się też w kwestii celów stawianych sobie na najbliższe miesiące. – Zdecydowanie bardziej czekam na Mistrzostwa Świata w Lotach. Turniej Czterech Skoczni jest co roku i stanowi część Pucharu Świata. To zawody jak każde inne – komentuje wracający do zdrowia Cestir Kozisek. – Loty nie należą do moich ulubionych. Będę musiał się z tym uporać i skakać jak najlepiej – mówi zaś Viktor Polasek.

Dla Polaska zdecydowanie bardziej liczyć będą się skoki na obiektach dużych. Spory optymizm wiąże z występem na skoczni im. Adama Małysza, gdzie w ubiegłym roku zajął najlepsze w swojej karierze – 12. miejsce.

– Ta skocznia jest świetna. Radzę sobie tam zarówno latem, jak i zimą. Mam nadzieję, że wykonam dwa solidne skoki i poprawię najlepszy wynik w karierze – zapowiada głodny sukcesu zawodnik.

Oprócz Koziska i Polaska, do Wisły udadzą się również Roman Koudelka i Vojtech Stursa.