Czy Robert Johansson pojawi się w Gdańsku?

Robert Johansson

Na gdańskim Targu Rybnym znajduje się mała, włoska restauracja – Fellini. To miejsce cieszy się dużą popularnością wśród turystów i znanych osób, które odwiedzają Gdańsk. Gościli tam wielkich sportowców, polityków czy osoby znane z telewizji. Ostatnio wątek restauracji pojawił się również w norweskich mediach, a to wszystko za sprawą mamy Roberta Johanssona. 

Włoska atmosfera w centrum Gdańska

Fellini znajduje się tuż nad Motławą, gdzie każdego dnia można spotkać sporo turystów z całego świata. Restaurację chętnie odwiedzają również znani Polacy. Wszyscy goście mogą napisać kilka słów w pamiątkowej księdze, która znajduje się na honorowym miejscu w centrum sali. “Felliniego” odwiedzili między innymi Apoloniusz Tajner, Robert Kubica, jak również najpopularniejsza polska restauratorka Magda Gessler. 

Apoloniusz Tajner - Fellini

Domowy nastrój i włoski klimat. To miejsce tworzą przede wszystkim ludzie. Załoga restauracji nie zmieniła się od jej powstania. Kelnerzy, kucharze – wszyscy zgodnie twierdzą, że panuje u nich wyjątkowa atmosfera. – Pracujemy tutaj wszyscy od samego początku, prawie 10 lat. Nasza zasada jest taka, że gości przyjmujemy zawsze z uśmiechem, dużo rozmawiamy, staramy się zagadywać. Chcemy, aby czuli się u nas jak najlepiej – mówi pan Tomasz, jeden z kelnerów.

Skoki narciarskie mile widziane

Pan Tomasz jest wielkim fanem skoków narciarskich. Ma dużą wiedzę i regularnie śledzi wyniki Pucharu Świata. Interesują go osiągnięcia nie tylko zawodników z Polski. Razem z nim, skokami interesują się też pozostali pracownicy restauracji Fellini. – Czasami uda nam się sprawdzać wyniki konkursów w trakcie pracy. Nasza szefowa jest bardzo wyrozumiała, przymyka oko na wiele z naszych zachowań – śmieją się kelnerzy.

W 2015 roku restaurację odwiedziły turystki z Norwegii. Wśród nich była Helga Johansson – mama Roberta Johanssona. To wtedy pan Tomasz przypomniał sobie, że zna jej syna. – Był marzec, a więc zakończenie sezonu w Planicy. Oglądałem kwalifikacje, wtedy musiałem usłyszeć to nazwisko. Na pewno wspominali też o jego urodzinach. 

Zobacz również: Mama Roberta Johanssona wywróżyła synowi karierę… w Gdańsku!

Później kelnerzy dosiedli się do stolika gości z Lillehammer. To wtedy, w pamiątkowej księdze gości, powstał legendarny wpis Helgi Johansson. – Wszystkie panie były w pozytywnym szoku, że znamy Roberta. Miło wspominamy ten dzień. Nie spodziewaliśmy się, że kilka lat później Robert Johansson osiągnie taki sukces. Bardzo mu kibicujemy – stwierdzają zgodnie pracownicy “Felliniego”. – Kiedy moi synowie widzą Roberta w telewizji podczas konkursów, zawsze wołają – o, kumpel taty skacze! – mówi w rozmowie ze skijumper.pl pan Tomasz. 

Helga Johansson - Fellini

W styczniu 2019 roku “Felliniego” odwiedzili norwescy dziennikarze. W Gdańsku pojawili się prywatnie. Kelnerzy opowiedzieli im przy okazji o całym zdarzeniu z 2015 roku. Tydzień po tym spotkaniu, pan Tomasz odebrał maila z pytaniem, czy dziennikarka może opisać całą historię dla portalu telewizji tv2. Informacja szybko dotarła do Lillehammer, w tym do samego Roberta. Jego rodzina również miło wspomina tę historię. 

Zaproszenie

Już niedługo rozpocznie się długo wyczekiwana przez kibiców, norweska część Pucharu Świata – turniej Raw Air. Redakcja skijumper.pl przy współpracy z restauracją Fellini przygotowała dla norweskiego skoczka specjalne pozdrowienia i zaproszenie do Gdańska. Mamy nadzieję, że Robert Johansson zdecyduje się odwiedzić to szczególne miejsce.