Daniel Andre Tande: “Jeżeli Kobayashi popełni błąd, nie będzie już dla niego miejsca na podium”

Daniel Andre Tande

Ryoyu Kobayashi w poprzednim sezonie zdobył kryształową kulę i zgarnął prawie wszystkie najważniejsze tytuły. Aktualny mistrz świata w lotach, Daniel Andre Tande ma wątpliwości, czy Kobayashi zdoła powtórzyć ten sukces w nadchodzących miesiącach. 

Ryoyu Kobayashi w poprzednim sezonie odnotował 13 zwycięstw, wygrał Turniej Czterech Skoczni, triumfując w każdym z czterech konkursów. Japończyk nie poradził sobie podczas najważniejszej imprezy sezonu, Mistrzostw Świata w Seefeld. Tam brylowali Markus Eisenbichler oraz Dawid Kubacki. Później Kobayashi wygrał norweski turniej Raw Air, słoweński Planica 7 i mimo wszystko cały sezon należał do niego, z kryształową kulą włącznie. 23-latek nie miał sobie równych.

Czy Ryoyu będzie królem nadchodzącej zimy? –  To zależy. Nie wiemy tego, dopóki nie zacznie się sezon. Wyobrażam sobie, że on może być dobry tej zimy, ale prawdopodobnie nie będzie tak dobry, jak poprzednio – mówi Daniel Andre Tande. Norweski skoczek w rozmowie z NTB przewiduje, że Ryoyu Kobayashi będzie miał trudności z kontynuacją swojego sukcesu. 

Zapytany dlaczego, odpowiada: – To przecież skoki narciarskie – śmieje się Norweg. Skoczek z Kongsberg wie doskonale, że od sukcesów do przeciętnych występów jest bardzo cienka granica. 

Japoński zawodnik jest też w zupełnie nowej sytuacji. W zeszłym sezonie nikt się nie spodziewał, że młodszy z braci Kobayashi zdoła wygrać cały sezon. – To będzie dla niego nowość, mimo że występował już wcześniej. Teraz wszyscy go znają, wszyscy oczekują, że wywalczy podium od pierwszego dnia w Pucharze Świata. To daje zupełnie inny początek sezonu – komentuje Tande.

W ubiegłym sezonie Kobayashi był nie do powstrzymania przez długi czas. Drużyna Japonii również działała sprawnie, nawet kiedy nie wszystko wyglądało idealnie. Tande czuje, że różnica innych narodów w stosunku do Japończyków zmniejszyła się w ostatnich miesiącach. – Spodziewam się, że jest jeszcze wielu innych zawodników, którzy latem nie zwolnili tempa, aby odzyskać przewagę, którą wypracował Ryoyu w poprzednim sezonie. Jeżeli popełni błąd, nie będzie już dla niego miejsca na podium, a raczej w pierwszej dziesiątce. 

W środowisku skoków wiele czasu poświęcono na badanie, w jaki sposób Kobayashi skakał zeszłej zimy. Wniosek jest taki, że Japończykom udało się zwiększyć powierzchnię nośną, skacząc bardziej płasko na nartach. Tande przyznaje, że latem dużo pracował, ale nie planuje naśladować młodszego kolegi. – Staram się robić to, co pasuje do moich skoków i latania, po swojemu- zapewnia norweski zawodnik.

Styl Kobayashiego wcale nie jest łatwy. – Dopasowujesz się zupełnie inaczej, inne mogą być też narty. Nie latasz w ten sam sposób i być może będziesz musiał mieć inny krój kombinezonu, który lepiej pasuje do nowego lotu. Trzeba dużo zmienić, aby było idealnie. 

– Chodzi o wypróbowanie i sprawdzenie, co działa najlepiej. […] Uważam, że Kobayashi dobrze wybrał, ma ładne połączenie płaskich nart i stylu V – ocenia technikę Japończyka Daniel Andre Tande.

41. sezon Pucharu Świata rozpoczyna się w już w najbliższy weekend w Wiśle, na skoczni im. Adama Małysza.

fot. Anna Nagel, www.skijumper.pl || Daniel Andre Tande
źródło: abcnyheter.no