Do trzech razy sztuka. Daniel Andre Tande po chorobie

Daniel Andre Tande - Oslo 2018

Po nieobecności w sezonie letnim, wszyscy fani norweskiej drużyny nie mogli się doczekać, aż Daniel Andre Tande odda swój skok. Czy było warto?

Trzeci zawodnik ubiegłego sezonu, czyli Daniel Andre Tande, niespełna miesiąc temu zapowiedział – […] Naprawdę chcę być najlepszym skoczkiem 2019 roku, to jest mój następny wielki cel – co pozostało z marzeń Norwega? 

Czerwona lampka zapaliła się kibicom już w trakcie kwalifikacji przed konkursem w Wiśle. Aktualny mistrz świata w lotach narciarskich zajął w nich 32. lokatę. Dzień później, podczas rywalizacji drużynowej, było jeszcze gorzej. W nieoficjalnej klasyfikacji indywidualnej był 35. Daniel Andre Tande lepiej wypadł w serii próbnej, przed konkursem inaugurującym sezon. Po skoku na 124. metr zajął 15. pozycję. W walce o punkty ponownie mu nie wyszło – doskoczył do 36. lokaty.

Norweg nie poradził sobie również w pierwszym, jednoseryjnym konkursie w Ruce. Zajął 33. miejsce, a do ostatniego w TOP30 – Gregora Deschwandena – brakowało mu 1 pkt. Daniel Andre Tande “odrodził się” podczas niedzielnych kwalifikacji. Skok na 132,5 metra zapewnił mu miejsce w czołowej “10”. W konkursie nie poszło mu tak dobrze, ale udało się zdobyć pierwsze punkty w tym sezonie. O ile pierwszy skok (120,5 m) nie należał do najlepszych w jego wykonaniu, drugi (127,5 m) był przyzwoity. Ostatecznie, zajął 24. lokatę.

Daniel Andre Tande, po trzech konkursach, zajmuje 37. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, z dorobkiem 7 punktów. Jego forma nie zachwyca, podobnie jak pozostałych Norwegów. Reprezentacja zajmuje 8. pozycję w Pucharze Narodów. Wyprzedzają ich m.in. Rosjanie oraz Szwajcarzy. Dla porównania, w sezonie 2017/2018, po weekendach w Wiśle i Kuusamo, Daniel Andre Tande miał na swoim koncie 95 punktów.

Co jest przyczyną gorszych wyników Daniel Andre Tande? Chwilowa zapaść całej norweskiej ekipy, czy obniżka formy po przebytej chorobie? Już niedługo poznamy odpowiedź na to pytanie. Miejmy nadzieję, że już w Niżnym Tagile Norweg powróci do rywalizacji o czołowe lokaty. Tym razem bez kontrowersyjnych sposobów rozciągania kombinezonu na belce i zeskoku. 

fot. Anna Nagel || www.skijumper.pl