Decyzja w sprawie Vikersund zapadnie w tym tygodniu

Vikersund

Właściciele skoczni Vikersundbakken w Vikersund, mają ostatnią szansę na powrót tego obiektu do oficjalnego kalendarza Pucharu Świata. Norwedzy są jednak przygotowani na wypadek ponownego odrzucenia ich wniosku. Proponują zorganizować jeden z etapów Raw Air w Trondheim. 

Ostatnia szansa dla Vikersund

Norwescy działacze sportowi byli bardzo zaskoczeni, kiedy Międzynarodowa Federacja Narciarska odrzuciła propozycję organizacji konkursu PŚ w norweskim Vikersund. W zeszłym roku, rywalizacje najlepszych skoczków świata na południu Norwegii, zgromadziły przed telewizorami ponad 33 miliony widzów. 

Jednak na kilka miesięcy przed startem nowego sezonu, FIS wskazał norweskim działaczom kilka błędów, które nie zostały wyeliminowane. Czas na remont skoczni minął 16 maja. Jednak nawet po tym terminie, nie rozpoczęły się prace na obiekcie mamucim w Vikersund. To spowodowało usunięcie miasta z harmonogramu Pucharu Świata.

Norweski Związek Narciarski ma jeszcze nadzieję, że uda im się wynegocjować pewien kompromis z przedstawicielami FIS. Obie strony spotkają się w najbliższy piątek na posiedzeniu zarządu. Norwegom bardzo zależy na znalezieniu rozwiązania ich problemów. 

– Przeprowadziliśmy kilka badań skoczni w ciągu ostatnich paru tygodni. Mieliśmy również wizytę inspektora. Na tej podstawie możemy wprowadzać zmiany – mówi Ståle Villumstad, członek Norweskiej Federacji Narciarskiej, w wywiadzie dla Nettavisen. 

Norweski Związek Narciarski złożył potrzebne dokumenty do FIS przed piątkowym spotkaniem, aby mieć jakąkolwiek nadzieję na powrót Vikersund w nadchodzącym sezonie. Teraz najważniejsza jest cierpliwość. Villumstad wyjaśnia, że ​​organizatorzy konkursu w czekają na informacje zwrotne od komisji FIS. Jeśli Międzynarodowa Federacja Narciarska ponownie odrzuci ich prośbę, mają zamiar złożyć kolejny wniosek, tym razem prosząc o organizację konkursów w Trondheim.

Skocznia jedyna w swoim rodzaju

Na organizacji weekendu PŚ w Vikersund bardzo zależy samym skoczkom, a także ich trenerowi. – Nie możemy być niczego pewni. Czekamy do piątku i trzymamy mocno kciuki za pozytywną odpowiedź – powiedział Alexander Stoeckl.

Szkoleniowiec ma nadzieję, że właściciele Vikersundbakken zrobili wystarczająco dużo, aby przekonać FIS do zmiany decyzji. Obawia się jednak, że stało się to za późno. – Norweski Związek Narciarski wykonał wspaniałą pracę, aby zapewnić, że nam wszystkim zależy na Vikersund. Myślę, że ostatnia inspekcja była udana. Działacz FIS był pozytywnie zaskoczony. Uważam jednak, że spóźniliśmy się z naszym zaangażowaniem – wyjaśnia Stoeckl. Mamy dla członków FIS wielki szacunek, a zaistniałych sytuacji zdecydowanie mogliśmy uniknąć. 

Dla całej społeczności Norweskiego Związku Narciarskiego brak zawodów w Vikersund byłby tragiczny. Wszyscy zgodnie uważają, że zawody organizowane w tym mieście to wielkie przeżycie zarówno dla kibiców, jak i dla najważniejszych w tym dniu – skoczków narciarskich. Vikersundbakken jest skocznią marzeń. 

– Myślę, że to będzie dla wszystkich bardzo smutna wiadomość, jeżeli konkursy w Vikersund się nie odbędą. Koncepcja Raw Air sprawdziła się bardzo dobrze dla nas zawodników i mam wrażenie, że wydaje się interesująca także widzom. Miasto, skocznia mają w tym spory udział, ponieważ czynią ten weekend wyjątkowym. To turniej jedyny w swoim rodzajukomentuje dla dagbladet.no Johann Andre Forfang

źródło: nettavisen.no, dagbladet.no
fot. Instagram, Vikersund