Dieter Thoma: “Eisenbichler musi poprawić stabilność”

Na początku sezonu 2019/2020 Dieter Thoma, były skoczek, a obecnie ekspert niemieckiej telewizji ARD uważa, że najlepszym niemieckim skoczkiem będzie Markus Eisenbichler. Nie kryje także zaufania do nowego trenera Niemców Stefana Horngachera. 

Dieter Thoma był jednym z rywali Stefana Horngachera w czasach swojej kariery skoczka narciarskiego. – Pamiętam Stefana jako sportowca. Zawsze był mocny, ale grał czysto. Nawet jako przeciwnik, bardzo go szanowałem. W 2016 roku podjął się sprawowania funkcji pierwszego trenera Polaków. Wcześniej pracował z młodzieżą w Austrii i Niemczech, dlatego wie wszystko o skoczkach z tych krajów. 

Trzykrotny medalista olimpijski zwrócił też uwagę na zasadniczą różnicę pomiędzy pracą w Niemczech i w Polsce. – Polacy bardzo się różnią od Niemców. Skoczkowie z Polski popierają wszystko, co mówi trener i to wykonują. Mają wielki szacunek do szkoleniowca. W Niemczech wygląda to nieco inaczej. Sportowcy najczęściej kwestionują decyzje trenerskie, co sprowadza się do szukania odpowiedniej drogi rozwoju przez dłuższy czas. Metodą prób i błędów jest możliwe, aby wyznaczyć idealną ścieżkę do sukcesu.

Thoma zwrócił też uwagę, że liderem niemieckiej kadry najprawdopodobniej będzie Markus Eisenbichler. – Markus sprawdził się już w wielu próbach, nawet z największą presją. Jest mistrzem świata, ale w Pucharze Świata zajął dopiero 7. miejsce, a wygrał tylko raz, podczas lotów w Planicy. W Turnieju Czterech Skoczni był drugi. To bardzo dobre wyniki, ale jak się poprawi stabilność to można osiągnąć więcej. Z takim nastawieniem do przygotowań podszedł Eisenbichler. To z pewnością dobry trop. 

Markus Eisenbichler niezbyt dobrze rozpoczął sezon. W Wiśle po skoku w fatalnych warunkach uplasował się dopiero na 50. lokacie. W Kuusamo po upadku w kwalifikacjach nie poradził sobie najlepiej w konkursie i zajął 23. miejsce.

na zdjęciu: Markus Eisenbichler || Anna Nagel, skijumper.pl