Dobre wieści w sprawie Tandego. Norweg wybudzony ze śpiączki

Daniel Andre Tande wybudził się ze śpiączki po upadku odniesionym w serii próbnej przed konkursem indywidualnym w Planicy. Norweg jest w pełni świadomy i rozmawia ze swoimi najbliższymi.

Daniel Andre Tande - Oslo 2018

Daniel Andre Tande wybudził się ze śpiączki po upadku odniesionym w serii próbnej przed konkursem indywidualnym w Planicy. Norweg jest w pełni świadomy i rozmawia ze swoimi najbliższymi.

Najlepsza informacja dnia

Tande został wprowadzony w śpiączkę, aby maksymalnie obciążyć jego ciało po upadku odniesionym na Letalnicy. Według informacji podanych przez kierownika norweskich kadry skoczków narciarskich, Norweg znów może komunikować się ze światem. – Dzisiejszy dzień rozpoczął się w najlepszy możliwy sposób. Daniel się obudził i teraz rozmawia ze swoją mamą i dziewczyną. Jest w pełni świadomy i wszystko jest w porządku – powiedział Clas Brede Brathen. Norweg przyznaje, że obawiał się najgorszego. – Były okresy, w których baliśmy się najgorszego. Następnie wyjaśniono, że obrażenia nie zagrażają życiu, ale pozostała niepewność co do rozmiarów szkód – zaznacza Brathen.

Na szczęście sytuacja została opanowana, choć nie było to przyjemne doświadczenie. – To była najbardziej wymagająca sytuacja, w jakiej kiedykolwiek byliśmy jako zespół. To było najbardziej traumatyczne, ale myślę, że to nic w porównaniu do przeżyć jego rodziny – dodaje norweski działacz.

Według wstępnych analiz, Tande będzie miał okazję wrócić na skocznię. – Trochę za wcześnie, aby o tym mówić, choć lekarze informują, że fizjologicznie i neurologicznie nic nie zagraża jego karierze – informuje dyrektor norweskiej reprezentacji, który nie zapomina o pochwaleniu słoweńskich lekarzy. – Jesteśmy ogromnie wdzięczni ośrodkowy pierwszej pomocy i urazom w Planicy oraz klinice uniwersyteckiej w Lublanie. Nasza wdzięczność jest całkowicie nieograniczona. To fantastyczne, jak poradzili sobie z tym wyzwaniem – kwituje Brathen.

Źródło: dygbladet.no