Eetu Nousiainen: “Atmosfera w Polsce jest niesamowita”

eetu nousiainen

Reprezentacja Finlandii przyjechała do Wisły w czteroosobowym składzie. W kadrze znalazł się m.in. Eetu Nousiainen.

Finowie nie będą mile wspominali pobytu w Wiśle. Awans do konkursu indywidualnego wywalczył jedynie Antti Aalto. Cała czwórka otrzymała szansę wystąpienia w konkursie drużynowym. Jak pobyt w Wiśle ocenia Eetu Nousiainen? Co przeszkadzało mu w przygotowaniach do sezonu?

Za Tobą kilka miesięcy treningów. Czujesz się dzięki nim silniejszy niż w sezonie zimowym?

Eetu Nousiainen: Nie całkiem. To dla mnie trudne i bardzo raptowne wejście w lato. Wszystko przez to, że odbywam służbę wojskową. Nie mogę przez to normalnie ćwiczyć. Trenując, nie oddaję zbyt wielu skoków. Tak to obecnie u mnie wygląda.

Z jakim problemem obecnie się zmagasz? Co najbardziej przeszkadza Ci przy oddawaniu skoków?

Mam problem przy progu. Za mocno staram się wybić i później mi to przeszkadza. Na obozie treningowym w Planicy wszystko wyglądało już dobrze. Jednak piątkowe kwalifikacje i drużynówka pokazały, że błędy powróciły.

Jak układa się Twoja współpraca z trenerem Lauri Hakolą? Podoba Ci się jego podejścia do trenowania zawodników?

Tak. Myślę, że to obecnie najlepszy trener dla mnie. Lauri Hakola mnie zna. Obserwował mnie już, jak miałem 9 lat. Był moim pierwszym trenerem w życiu. Jest dla mnie i całej ekipy bardzo dobry. Nie mógłbym wymarzyć sobie lepszego szkoleniowca.

Jak obecnie prezentuje się popularność skoków narciarskich w Finlandii? Chyba nikt nie pamięta już o tym, ilu fanów miała dyscyplina w okresie sukcesów Janne Ahonena?

Tak, jest dużo gorzej niż w tamtym okresie. Niezbyt dużo osób ogląda nasze skoki i śledzi nasze dokonania. Fani to głównie osoby starsze, które były przyzwyczajone do obserwowania dyscypliny, gdy Finowie odnosili sukcesy. Mam nadzieję, że niedługo to zmienimy.

Jak wygląda sytuacja ze sponsorami? Możecie liczyć na wsparcie finansowe?

Kadra pozyskuje środki od sponsorów. Pod tym względem, nie możemy narzekać, sytuacja nie wygląda źle. Gorzej, gdy spojrzymy na zawodników. Bardzo trudno pozyskać sponsora prywatnego.

Jak wygląda zainteresowanie skokami narciarskim wśród najmłodszych? Pojawiają się dzieci, które będą mogły zastąpić Was za kilkanaście lat.

Tak, oczywiście jest kilka grup. Małe skocznie w Finlandii są przez nich ciągle wykorzystywane.

Jak się czujesz przyjeżdżając do Polski? Mam wrażenie, że większość Twoich kibiców pochodzi właśnie stąd.

Tak! 80% moich obserwujących na Instagramie to fani z Polski. Zawsze miło się tutaj wraca. Atmosfera jest niewiarygodna. Na skoczni zawsze jest pełno ludzi. 

Jakie masz plany na resztę sezonu?

We wtorek wracam z drużyną do Finlandii i będę trenował na miejscu. Nie jestem pewien, na który konkurs będzie dla mnie następny. Muszę wrócić na kilka tygodni do wojska. Możliwe, że pojawię się dopiero na LGP w Hakubie.

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia!

Eetu Nousiainen nie wystąpi w niedzielnym konkursie indywidualnym. W piątkowych kwalifikacjach uplasował się na 59. lokacie.

fot. Eetu Nousiainen || Anna Nagel, www.skijumper.pl