Eirin Kvandal czeka na operację: “Start na ZIO w Pekinie stoi pod znakiem zapytania”

Eirin Kvandal

W przyszłym tygodniu rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym, podczas których zabraknie Erin Marii Kvnadal. Norweżka już w drugich pucharowych zawodach w karierze okazała się najlepsza, zaś na podium wskakiwała dwukrotnie. Wiele wskazuje, że 19-latka straciła szansę na udział w przyszłorocznych Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie.

Zamiast rywalizacji w Oberstdorfie, Kvandal czeka na operację, którą zaplanowano na najbliższą środę w szpitalu św. Olafa w Trondheim. Oprócz uszkodzenia wiązadeł krzyżowych, u skoczkini stwierdzono uraz więzadeł pobocznych oraz problemy z łękotką. Kontuzja wykluczy ją z treningów na co najmniej rok. – Początkowo nie mogłam doczekać się igrzysk olimpijskich. W tej chwil start w Pekinie stoi pod znakiem zapytania, ale spróbuję wrócić do tego czasu – przyznaje Eirin Kvandal.

Norweżka nie zamierza się poddawać i liczy na szybki powrót do skakania. – Wykonam pracę wymaganą, aby wrócić. To z pewnością nie ostatni raz, kiedy ludzie widzieli mnie na skoczni – zapowiada 19-latka, która upadła w trzecim konkursie Pucharu Świata w Hinzenbach, kiedy to zbyt szybko ściągnęła nogi do lądowania. – Wkradł się błąd, który popełniłam już kilka razy – powiedziała w rozmowie z NRK.

Teraz pozostaje tylko czekać na możliwość powrotu do czynnego uprawiania sportu. Rozpamiętywanie o upadku i straconych szansach nie ma sensu, zaznacza Eirin Kvandal. – Koncentrujemy się na przyszłości. Co mogę zrobić, żeby szybko wrócić do rzeczywistości. […] Nie pozostaje nic innego, jak myśleć o przyszłości – mówi pełna nadziei Kvandal.

Źródło: nrk.no