Filip Sakala: “Jestem szczęśliwy, że wreszcie się zakwalifikowałem”

Filip Sakala

Filip Sakala to 23-letni reprezentant Czech. Podczas inauguracyjnego weekendu w Wiśle po raz pierwszy w karierze wystąpił w pierwszej serii konkursu indywidualnego Pucharu Świata. Filip marzy o tym, aby podobnie jak jego ojciec Jaroslav zostać Mistrzem Świata.

W rozmowie z isport.blesk.cz 23-latek przyznał, że długo czekał na przejście kwalifikacji. – Jestem bardzo szczęśliwy, że wreszcie się zakwalifikowałem do konkursu PŚ. W zeszłym sezonie miałem swoistą blokadę mentalną i nie mogłem sobie z tym poradzić. Podczas zawodów w styczniu w Zakopanem miałem tremę przed ogromnym tłumem widzów. Później, gdy pomyślałem, że to tylko jednorazowe, wszystko wróciło podczas zmagań w Willingen. 

Podczas Mistrzostw Świata w Seefeld Sakala był blisko sprawienia olbrzymiej niespodzianki. Po pierwszej serii zajmował 6. miejsce, ale po słabszym skoku w drugiej spadł na 19. lokatę. – W drugiej serii byłem bez szans. Nawet Ryoyu Kobayashi, który w zeszłym sezonie był najlepszy, sobie nie poradził. Mimo wszystko osiągnąłem najlepszy wynik w dotychczasowej karierze. Jest to duża zachęta do dalszego treningu. 

Filip Sakala uważa, że ma podobne podejście do wyczynowego sportu jak jego ojciec. – Jeżeli chcesz zostać sportowcem to musisz ciągle dawać z siebie wszystko. Nie ma kompromisów. Z natury myślę tak samo jak ojciec. On został Mistrzem Świata, ja chciałbym to osiągnąć również. 

na zdjęciu: Filip Sakala || Emil Bogumił, www.skijumper.pl