Freund, Wellinger i Siegel wracają na skocznie: “Celem jest poprawa podejścia do lądowania i odciążenie kolana”

andreas wellinger

Skoczkowie mają jeszcze trochę czasu przed startem nowego sezonu w skokach narciarskich. Dobre nastroje panują w drużynie niemieckiej, w której trenują powracający po kontuzjach Severin Freund, Andreas Wellinger i David Siegel.

Severin Freund na skocznię powrócił pod koniec sezonu 2019/2020. Zwycięzca klasyfikacji generalnej z 2015 roku, przez 3 lata leczył nawracające kontuzje i walczył o możliwość startu na zawodach. W 2017 roku udało mu się oddać jedynie 5 skoków. Po tym więzadła kolanowe ponowie pękły i skoczka czekała ta sama żmudna rehabilitacja, jaką zakończył zaledwie kilka tygodni wcześniej. W listopadzie 2019 roku niemiecki skoczek musiał przejść operację pleców i kolana. Po kolejnej już trzeciej, rehabilitacji Freund wrócił na skocznię. Podczas pierwszych skoków była duża nerwowość i strach, czy sytuacja sprzed 3 lat się nie powtórzy. Tym razem jednak zdrowie pozwoliło na dokończenie sezonu oraz rozpoczęcie przygotowań do następnego, o czym poinformował swoich fanów za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Andreas Wellinger na powrót na skocznię czekał krócej niż jego starszy kolega z kadry. Na początku czerwca 2019 roku mistrz olimpijski z Pyongyangu doznał tej samej kontuzji co Freud. Ten uraz wykluczył go z zawodów przez cały sezon 2019/2020. Wiosną młody skoczek złamał obojczyk podczas surfowania. Nie przeszkodziło mu to jednak w oddaniu skoków w Hinterzarten w połowie maja.

– Po prawie rocznej przerwie napięcie było bardzo wysokie. Koncentracja jednak była jeszcze wyższa – skomentował swoje próby 24-latek.

Zerwanie więzadeł kolanowych jest jedną z najpoważniejszych kontuzji, jakie dotykają skoczków narciarskich. Powrót do sportu po takim urazie to kwestia przygotowania ciała i głowy. Fizycznie po takiej przerwie skoczkowie są w doskonałej formie. Wellinger zaznacza nawet, że teraz ma lepszą świadomość ciała. Istotne jest także przygotowanie mentalne. – Wiemy, że niesie nas powietrze i co mamy z tym zrobić – tłumaczy Andreas.

Zanim Freund, Wellinger i Siegel oddali pierwsze skoki, czekało ich wiele małych kroków, które musieli zrobić, aby bezpiecznie przejść od treningu siłowego do latania. Zanim Horngacher pozwolił zawodnikom oddać próby, musieli najpierw ścigać się na zeskoku. Wszystko po to, aby przyzwyczaili się do nart, butów i prędkości. Dopiero po tym mogą ćwiczyć skoki.

Po pierwszych próbach powracająca trójka czuje się bezpieczna. Po oswojeniu się ze skocznią jest teraz czas na szczegółową pracę. – Celem jest poprawa podejścia do lądowania i odciążenie kolana, zwłaszcza przy długich lotach – wyjaśnia Severin Freund. Wśród zawodników zabrakło jednak Stephana Leyhe, który zaliczył niebezpiecznie wyglądający wypadek podczas kwalifikacji do konkursu w Trondheim.  Nie wiadomo jeszcze, kiedy możliwy jest powrót Niemca na skocznię.

Źródło: schwaebische.de