“Gdy byłem mały naśladowałem skoczków przed telewizorem” – wywiad z Pawłem Wąskiem

Polski skoczek narciarski, reprezentant klubu WSS Wisła i zwycięzca klasyfikacji generalnej FIS Cup 2016/2017. Poznajcie Pawła Wąska!

Masz ulubioną piosenkę lub rodzaj muzyki? 

– Raczej nie. Często słucham tego co leci w radiu albo puszczą mi koledzy.

Masz zainteresowania niezwiązane ze skokami narciarskimi?

– Bardzo lubiłem jeździć na motocyklu crossowym. Niestety musiałem go sprzedać ze względu na obecność w kadrze. Przynajmniej wiem co mogę robić po zakończeniu kariery.

Masz ulubioną skocznię?

– Nie mam ulubionej. Uważam, że jak jest się w formie, to wszędzie skacze się dobrze. Akurat miałem taki czas zimą. Skakałem wówczas na wielu nowych skoczniach i każdą z nich mógłbym tu wymienić.

Jakie jest najpiękniejsze miejsce, które odwiedziłeś? 

– Trudno powiedzieć. Jak jedziemy na zawody, czy zgrupowanie, to zwiedzamy tylko skocznie i hotel. Jednak bardzo duże wrażenie zrobiła na mnie Japonia.

Na ostatnich Mistrzostwach Świata Juniorów towarzyszył Wam Adam Małysz. Jak obecność takich autorytetów wpływa na młodych zawodników?

– Bardzo motywująco! Wiadomo, to wielka postać w świecie skoków i fajnie jest mieć kogoś takiego na zawodach.

Rozpoczęcie trenowania skoków narciarskich było Twoją indywidualną decyzją, czy stało się to za czyjąś namową? 

– Można powiedzieć, że pół na pół. Kiedy byłem jeszcze za mały na spróbowanie swoich sił na prawdziwej skoczni, już bardzo podobał mi się ten sport. Oglądałem każde zawody i naśladowałem skoczków, udając lot na krześle przed telewizorem. Z drugiej strony mój dziadek był trenerem w jednym z klubów i od początku było powiedziane, że będę trenował skoki.

Jakie wiążesz nadzieje z nadchodzącym sezonem?

– Chcę podnieść skoki na jak najwyższy poziom i w zimę walczyć już w Pucharze Świata.

Dziekujemy za rozmowę i trzymamy kciuki! 

 

 

Źródło: Instagram, wasek129