Gorazd Bertoncelj: “Zespół to nie tylko Peter i Domen”

Gorazd Bertoncelj

Z każdym nowym trenerem, do kadry przychodzi nowa energia, powiew świeżości. Chcę się tego trzymać. – przyznał w wywiadzie trener słoweńskiej kadry A Gorazd Bertoncelj.

Od kilku tygodni, słoweńscy skoczkowie trenują pod okiem nowego szoleniowca. Ten, jak sam przyznaje, współpracował już z większością zawodników. Nie miał okazji szlifować talentu jedynie “seniorów” kadry: Roberta Kranjca, Jerneja Damjana, czy Jurija Tepesa. O nowej roli opowiedział czytelnikom portalu www.slovenskenovice.si.

W wywiadzie, Gorazd Bertoncelj przyznaje, że stawia na drużynę, nie koncentruje się jedynie na najlepszych i najpopularniejszych zawodnikach. – Drużyna to nie tylko Peter i Domen, mamy także innych skoczków. Wierzę w to, że zespół jest wyjątkowy i ma swój potencjał. Każdy z zawodników potrzebuje specjalnego traktowania.

Gorazd Bertoncelj zdradził również, jak chce sprawić, by słoweńscy skoczkowie liczyli się w rywalizacji o najwyższe lokaty. – Z każdym nowym trenerem, do kadry przychodzi nowa energia, powiew świeżości. Chcę się tego trzymać. Moim priorytetowym zadaniem będzie nie tylko poprawa techniki oddawanych skoków. Chcę aktywnie uczestniczyć w doborze sprzętu i pracy nad rozwojem technologicznym. Musimy dogonić konkurencję.

Nowy trener słoweńskiej kadry A powiedział również, jakie zasady wprowadzi na poziomie komunikacji wewnątrz ekipy. – Nie mam ścisłego planu, wymagam tylko, aby pewne zasady były jasne dla wszystkich – zarówno dla sztabu, jak i dla zawodników. Chcę, aby wszyscy wykonali swoje zadania i byli zmotywowani do maksimum. Każdy, kto będzie dobry i chętny do działania, dostanie szansę. Jeśli relacje i komunikacja między nami będą dobre, nie będzie żadnych problemów.

Gorazd Bertoncelj sam postawił sobie cele, które chce zrealizować. – Chcę, by reprezentacja wróciła do najlepszych na świecie, co oznacza, że interesują mnie tylko miejsca na podium. Jeśli zajmiemy czwarte, piąte czy szóste miejsce, nie będzie to satysfakcjonujące.