“To był dla mnie udany start” – Halvor Egner Granerud o LGP w Wiśle

Halvor Egner Granerud, podczas LGP 2018 w Wiśle, zajął 3. miejsce w trakcie pierwszego konkursu indywidualnego. Młody Norweg oddał w II serii najdłuższy skok – 129 metrów. Podczas rozmowy ze skijumpingzone.pl, opowiedział o swoich pierwszych doświadczeniach jako debiutujący reprezentant kadry A. 

22-letni skoczek z Asker, dołączył do kadry A Norwegii wiosną tego roku. Jeszcze minionej zimy występował zarówno w konkursach Pucharu Kontynentalnego, jak i Pucharu Świata, gdzie w klasyfikacji generalnej zajął 20. miejsce. Dzięki świetnym wynikom Halvor Egner Granerud awansował po zakończonym sezonie do kadry narodowej.

Wystąpiłeś w konkursie drużynowym, stając się tym samym jednym z czterech najlepszych norweskich skoczków. Jak się z tym czujesz? 

To wspaniale uczucie. Udział w konkursie drużynowym był moim celem od długiego czasu, więc jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. To również świetna zabawa.

Jak oceniasz swoje pierwsze skoki podczas zawodów w Wiśle?

To był dla mnie udany start. Teraz moje słabsze skoki są o wiele lepsze niż te, które dawniej uznawałem za całkiem udane. Można powiedzieć, że jestem z siebie zadowolony.

Jakie masz plany na resztę sezonu letniego?

Nasza reprezentacja nie będzie brała udziału we wszystkich konkursach Letniej Grand Prix. Oprócz Wisły wybieramy się do Courchevel i do Klingenthal. Poza tym mamy zamiar trenować w Polsce.

Co sądzisz o polskich fanach?

(śmiech) Polscy kibice są świetni. Jest ich więcej poza skocznią niż na trybunach. To naprawdę miłe widzieć wszystkich kibiców, którzy przyszli oglądać konkurs, słyszeć ich wsparcie. Czułem się tak dopingowany, jak w Norwegii.

Pierwsze podium tego lata

Podczas niedzielnego konkursu indywidualnego, Halvor Egner Granerud zajął 3. miejsce, uzyskując w II serii odległość 129 m.

W trakcie konferencji prasowej ocenił swój występ. Już od dłuższego czasu brałem udział w wielu konkursach różnej rangi, więc to wspaniałe uczucie być na podium. […] Jestem zadowolony z obu moich skoków. Pierwszy z nich był trochę spóźniony, przez co straciłem kilka metrów i nie mogłem uzyskać wymarzonej odległości. Jednak mój drugi skok był naprawdę dobry. Moje przygotowania do sezonu letniego przebiegały bardzo dobrze, nie miałem żadnych poważnych kontuzji. Chciałem po prostu oddawać dobre skoki i do tej pory wszystko idzie po mojej myśli. 

Norweski skoczek nadal będzie pracował nad formą, pojawi się też na obozie treningowym w Zakopanem. Tej zimy chce poprawić swoje wyniki i wszystko wskazuje na to, że będzie dużą konkurencją dla reszty skoczków.

Rozmawiał: Emil Bogumił

fot. Anna Nagel || www.skijumper.pl