Harrachov – trwa zbiórka pieniędzy na renowację skoczni narciarskich

harrachov

Ponad 100 lat po założeniu klubu narciarskiego Lyžařský a turistický Bucharův klub – Harrachov, bracia Stanislav i Josef Slavík oraz Karel Dolejší postanowili walczyć o zachowanie tradycji skoków w regionie. Celem akcji jest ochrona i renowacja niszczejących skoczni oraz znajdujących się w pobliżu terenów sportowych. Do tej pory zebrano ponad 50 tysięcy koron czeskich.

Organizator zbiórki pieniędzy – Stanislav Slavík – twierdzi, że głównym celem jest przywrócenie małych skoczni do eksploatacji, aby młodzież mogła trenować w następnym sezonie. Szacuje koszty generalnego remontu na ponad 1,5 miliona czeskich koron. Dodaje, że jeżeli skocznie nie zostaną odnowione to, przyszli skoczkowie będą musieli trenować w Polsce lub w Niemczech. – Jeśli taka sytuacja dalej się utrzyma, nie będzie skoków. Chcemy uratować dyscyplinę – powiedział.

O naszej skoczni teraz dużo się mówi… – twierdzą z ironią mieszkańcy Harrachova i dodają – …ale nikt z tym nic nie robi. – Do tej pory nie poczyniono żadnych kroków. Gmina od wielu lat nie wykonuje drobnych napraw po zimie. Dodatkowo, plany komplikują właściciele gruntu, na którym znajdują się skocznie.

Po roku 1989, w Czechach, zaczęto oddawać grunty oraz nieruchomości, które zostały przejęte przez państwo po 1945 roku. W przypadku skoczni w Harrachovie, właścicielem gruntu jest nie tylko gmina Harrachov i związek sportowy, ale również prywatni właściciele, którzy mieszkają poza granicami Czech. W tym wypadku pozostaje pytanie, czy nawet po udanej zbiórce pieniędzy będzie można zacząć remont.

Wydaje się, że w Harrachowie nikt się nad tym nie zastanawia. Z pewnością urząd oraz radni też nie. Burmistrz miasta- Eva Zbrojová – na ostatnim posiedzeniu rady miasta zadeklarowała wsparcie inicjatywy ogłoszonej przez Stanislava Slavíka. W sprawie skoczni wielokrotnie zabierał głos premier Czech – Andrej Babiš, który zapewniał, że państwo w pierwszej kolejności pomoże gminie Harrachov wykupić grunty od właścicieli, a potem zacznie wspierać generalny remont skoczni.

Harrachov pozostaje przykładem, że mimo wielu dobrych chęci, wsparć, obietnic i zbiórek pieniędzy sytuacja może pozostać bez zmian. Zdaniem specjalistów, najlepszym rozwiązaniem jest wykupienie terenów od właścicieli. Tylko w takim przypadku będzie możliwy jakikolwiek remont.

Zobacz też: Zamknięcie ostatniej skoczni w Harrachovie

Jak możemy przeczytać na stronie organizatorów zbiórki – Organizatorzy przygotowali już specjalne konto, w niektórych miejscach ustawione będą skarbonki. Zbiórka promowana będzie także przy różnego rodzaju ważnych wydarzeniach. Wspierają ją byli skoczkowie narciarscy: Adam Małysz, Jakub Janda, Pavel Ploc oraz Dalibor Motejlek, a także miasto Harrachov i jego miasta partnerskie – Frenštát pod Radhoštěm i Szklarska Poręba.

Na portalu www.harrachovskijumping.com znajdują się wszystkie niezbędne informacje, potrzebne do wsparcia inicjatywy. Funkcjonuje na nim również galeria, która przedstawia obecny, tragiczny stan obiektów.

Bracia Slavík od wielu lat angażują się w próby ratowania skoków narciarskich w Czechach. We wrześniu 2017 roku otworzyli Muzeum Narciarstwa na dworcu autobusowym. Jego zbiory liczą ponad 8000 eksponatów. Jak możemy przeczytać na prowadzonej przez nich stronie, wierzą, że przyczynią się do udanej organizacji Mistrzostw Świata w Lotach Narciarskich w 2024 r.

fot. Harrachov – obiekty K125 i K185 || Wojciech Danielewski, www.skijumper.pl