Jakub Janda. Gwiazda czeskich skoków narciarskich. Sezon 2005/06 był dla niego szczególny. Od roku jest na “sportowej emeryturze”, ale kibice nadal o nim pamiętają. Jak przebiegała jego kariera?

Reprezentant Czech jest jednym z najlepszych zawodników tego kraju w historii skoków narciarskich. Debiutował w kadrze już w 1996 roku, mając zaledwie 18 lat. Długo jednak czekał na miejsce w pierwszej dziesiątce. Po pięciu latach udało mu się znaleźć w TOP 10 podczas zawodów w Trondheim. Zajął wtedy 7. miejsce. Zwracał na siebie uwagę ze względu na bardzo odważny styl skakania, z nisko wychyloną sylwetką. Początki kariery nie były jednak kolorowe. Choć brał udział w wielkich imprezach sportowych, jego skoki nie były wystarczająco dobre, by znaleźć się na podium. Mało tego, nie trafiał nawet na listę pierwszej dwudziestki. Bez sukcesów, Jakub Janda opuszczał Igrzyska w Salt Lake City, a także mistrzostwa świata w lotach narciarskich.

Przełom w jego występach nastąpił w 2004 roku. Nowym trenerem czeskiej kadry został wtedy Słoweniec – Vasja Bajc. To pod jego okiem Jakub trafił do ścisłej czołówki PŚ. Zaczęło się od świetnej formy podczas Letniego Grand Prix, później regularnie znajdował się wśród najlepszych zawodników w sezonie zimowym. W styczniu 2005 roku odniósł pierwsze zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata – wygrał konkurs w Titisee-Neustadt. Na rozgrywanych w lutym, tego samego roku, mistrzostwach świata zdobył dwa medale, srebrny na skoczni normalnej oraz brązowy na dużej.

W końcu nadszedł jego czas. Sezon 2005/06 zaczął od zwycięstwa w Kuusamo. Później wygrywał w Lillehammer, Harrachovie i Engelbergu. Był triumfatorem 54. Turnieju Czterech Skoczni, w którym od początku dominował. W każdym z konkursów w ramach TCS był w najlepszej trójce. Ostatecznie wygrał całą imprezę ex aequo z Janne Ahonenem. Choć koniec wspaniałego sezonu nie okazał się już tak szczęśliwy, przewaga punktowa wypracowana w pierwszych miesiącach Pucharu Świata pozwoliła mu na zwycięstwo w całym cyklu. Został pierwszym reprezentantem Czech, który tego dokonał.

Po okresie wielkich triumfów nadszedł czas na kryzys. Dalsze występy Czecha w Pucharze Świata znacznie odbiegały od zawodów z poprzednich lat. Z czołowej dziesiątki powrócił na koniec klasyfikacji generalnej. Jego problemy według niektórych wynikały z rezygnacji Bajca z roli trenera czeskich skoczków.

W sezonie 2007/08 zaczął występy w ramach Pucharu Kontynentalnego. Po satysfakcjonujących osiągnięciach w tym cyklu powrócił do reprezentacji. Nie wykorzystał jednak tej szansy. Skakał słabo, zajmował miejsca w trzeciej dziesiątce. Przed rozpoczęciem kolejnych zawodów został przesunięty z kadry A do kadry B. Spadek formy trwał przez kolejnych 10 lat. Powrócił do Pucharu Świata, ale nie znalazło się dla niego miejsca wśród najlepszych. Jego ostatni skok w Pucharze Świata to drużynówka w Wiśle, 18 listopada 2017 roku. Polscy kibice pięknie go pożegnali.

Jakub Janda odsunął się od skoków i wybrał inną ścieżkę kariery. Zdecydował się kandydować do Izby Poselskiej Republiki Czech z ramienia Obywatelskiej Partii Demokratycznej. Ożenił się dwa razy, ma dwójkę dzieci. Z obecną żoną, Barborą, niedługo spodziewają się wspólnego potomka.

fot. Anna Nagel | Skijumpingzone.pl