Jan Hörl: “W tej chwili skoki przychodzą mi z łatwością”

Jan Hoerl

Austriacy mogą mieć po weekendzie w Wiśle mieszane uczucia. Po zwycięstwie w konkursie drużynowym, w rywalizacji drużynowej nie wypadli już tak dobrze. 

Najwięcej powodów do zadowolenia ma Jan Hörl. 21-latek znalazł się w drużynie, która triumfowała w sobotnich zmaganiach. Z kolei w niedzielę, zajął najwyższe w karierze miejsce w konkursie indywidualnym. – Wiedziałem co robić i jak jestem w stanie skakać. W tej chwili skoki przychodzą mi z łatwością. Jestem bardzo zadowolony z mojego dwunastego miejsca. Oczywiście, pierwsza dziesiątka byłaby jeszcze lepsza […] Nie mogę się doczekać zawodów w Ruce.

Austriacy szczególnego zadowolenia nie kryli po sobotnim triumfie. – Wszyscy skaczą tak fajnie jak chcą. Widzą, że wszystko wychodzi. To wspaniałe osiągnięcie dla każdego z nas. […] Sam do końca nie mogę w to uwierzyć – mówił w sobotę Stefan Kraft. Dzień później nie był już tak radosny. Powiedział, że skoki w tak nieregularnych warunkach to jak granie w piłkę jedenastu przeciwko pięciu.

To był bardzo dobry start, dobry początek, nie można prosić o więcej, wszyscy wykonali świetną robotę. Wygranie pierwszych zawodów, z taką przewagą, jest satysfakcjonujące – mówił z kolei Daniel Huber.

Kolejna okazja przed Austriakami już w najbliższy weekend. Dwa konkursy indywidualne w Ruce zaplanowano na 30 listopada i 1 grudnia.

na zdjęciu: Jan Hörl || fot. Anna Nagel, www.skijumper.pl