Jernej Damjan: „Sport jest teraz na ostatnim miejscu. Najważniejsza jest rodzina”

jernej damjan

Z powodu przewlekłej kontuzji ramienia Jernej Damjan nie wystąpił w większości konkursów niedawno zakończonego sezonu Pucharu Świata i musiał poddać się operacji. Słoweniec, który w maju skończy 37 lat, nie myśli jednak o zakończeniu kariery. 

Kontuzja prawego ramienia utrudniała Słoweńcowi swobodne funkcjonowanie, w pewnym momencie nie był już w stanie trenować, a tym bardziej startować w zawodach. W lutym skoczek poddał się operacji. Plany rehabilitacyjne pokrzyżował mu wybuch pandemii koronawirusa. Z powodu zamknięcia klinik fizjoterapii rehabilitacja znacznie przesunie się w czasie. Mimo kłopotów z dojściem do zdrowia skoczek nie zamierza kończyć kariery i gdy tylko będzie mógł, wróci na skocznię. Jak sam mówi, sport jest teraz na ostatnim miejscu, w dobie pandemii najważniejsza jest rodzina.

Jernej Damjan, jako przedstawiciel skoczków w komitecie zawodniczym FIS, miał uczestniczyć w zaplanowanym na maj Kongresie FIS w Tajladnii. Wydarzenie przełożono na jesień, a dokładny termin nie jest jeszcze znany. W związku z przełożeniem kongresu z opóźnieniem poznamy kalendarz zmagań w sezonie 2020/2021.

Na profilu na Instagramie Damjan udostępnił filmik, w którym życzył swoim obserwatorom dużo siły i wytrwałości w czasie pandemii.

Jernej Damjan zadebiutował w zawodach Pucharu Świata w 2003, a pierwsze punkty trafiły na jego konto rok później.  Sezon 2013/2014 był najlepszy w karierze Słoweńca, na konkursowym podium stanął czterokrotnie, wygrał jeden z konkursów rozegranych w Sapporo. W dorobku ma medale Mistrzostw Świata, MŚ w lotach narciarskich oraz Uniwersjady. Od 2013 indywidualnym trenerem Damjana jest Simon Podrebršek.