Skocznia K-300, a może K-500… Jak daleko mogą latać skoczkowie?

Stefan Kraft; K-300

Aktualny rekord świata w lotach narciarskich wynosi 253,5 metra. Tak daleko pofrunął Stefan Kraft w 2017 roku. Czy jest możliwe dalsze przesuwanie granicy skoków narciarskich? Według naukowców z Institute for Applied Training Science (IAT) tak.

Początki, czyli przed marzeniami o skoczniach K-300

Wszystko zaczęło się prawie 200 lat temu, gdy w połowie XIX wieku Norweg, Sondre Nordheim, skoczył 30,5 metra. Dzisiaj ten wynik nie imponuje, ale na poprawienie tej odległości trzeba było czekać ponad 30 lat. Bariera 100 metrów została przełamana w 1936 roku w Planicy przez Niemca, Josefa Bradla. Na skok 200-metrowy sympatycy skoków narciarskich czekali do 1994 roku i Espena Bredesena, który wylądował na 209. metrze. Dwie dekady później, w 2015 roku, Peter Prevc zapisał się w historii jako ten, który jako pierwszy poszybował na odległość ćwierć kilometra.

Dalej, bezpieczniej

Styl lotu zmienił się w ciągu 150 lat. Wprowadzony w latach 90. styl V pozwolił na dalsze, ale i też bezpieczniejsze próby. Wiele skoczni zostało przebudowanych i dostosowane do dłuższego i bardziej płaskiego najazdu. Ryzyko związane ze sportem zostało złagodzone dzięki ceramicznym torom i siatkom przeciwwiatrowym. Czapki już dawno zostały zastąpione przez kaski, a poszczególne sztaby co roku szukają nowych rozwiązań w kombinezonach, wiązaniach, butach, które dadzą im przewagę nad rywalami.

Skok zaczyna się w głowie

„Odrobina głupoty jest częścią tego sportu” – powiedział szwajcarski skoczek narciarski Walter Steiner. W osiąganiu dobrych wyników pomaga wyłączenie myślenia. Podczas lotów narciarskich puls rośnie do 180 uderzeń na minutę, poziom adrenaliny jest porównywalny do poziomu pilotów odrzutowców przed lądowaniem. Aby dobrze wykonać skok, zawodnik ma na to ułamek sekundy, dlatego sekwencja jego ruchów jest zautomatyzowana. To jeden z największych problemów, kiedy sportowcy wracają po kontuzji, aby znaleźć drogę do automatyzacji.

Zobacz też: Ile waży skoczek narciarski?

Co w przyszłości?

Naukowcy z Institute for Applied Training Science (IAT) w Lipsku przeprowadzili symulację skoku na 500 metrów, na podstawie danych z lotu z 2009 roku. Założyli, że skoczek zachowuje się idealnie od początku do końca. Rezultat jest zdumiewający: siły działające na skoczka pozostają prawie takie same. Skoczek jest tylko nieznacznie szybszy w powietrzu. Grawitacja i siła wiatru są w równowadze. Teoretycznie więc, półkilometrowe loty są możliwe. Jednak od symulacji do prawdziwych skoków daleka jest droga. Nie istnieją żadne obiekty, których punkt konstrukcyjny wynosi K-300, nie mówiąc już o 500 metrach. Niemiecki serwis swr.de uważa, że jeśli znajdzie się inwestor, powstanie takich skoczni jest możliwe.

Jednak jeśli dalsze przełamywanie barier ma być kontynuowane, wszystko musi być dobrze przemyślane. Niczego nie można przyspieszać, a 500 metrów prawdopodobnie pozostanie marzeniem na bardzo długi czas. Zwłaszcza że ​​nigdy nie wolno poświęcać bezpieczeństwa sportowców na rzecz „wyżej, szybciej, dalej”.