Kacper Juroszek: “Jestem dzieckiem Stochomanii”

W obecnym sezonie, Kacper Juroszek rozpoczął treningi w ramach kadry B. Dotychczas, był podopiecznym Wojciecha Topora w grupie młodzieżowej.

Kacper Juroszek występował zazwyczaj w zawodach FIS Cup oraz w Pucharze Kontynentalnym. W niedzielę, 21.07.2019, zadebiutował w konkursie LGP. Z kolei w piątek, zajął 24. lokatę w kwalifikacjach.

To Twój debiut w zawodach tej rangi. Towarzyszył Ci większy stres niż zwykle?

Kacper Juroszek: Mogę przyznać, że stres był większy niż zazwyczaj. Mimo to, do tych zawodów podchodziłem jak do każdych innych. Musiałem po prostu zrobić to samo, co pokazywałem na treningach. Nic więcej.

Pomaga Ci większa ilość fanów na trybunach?

Taka ilość kibiców dodaje zawodnikowi otuchy. Na pewno pomaga oddać lepszy skok.

W tym sezonie występujesz “w barwach” kadry B. Czujesz różnicę po zmianie grupy szkoleniowej?

Właściwie to nie czuję nic szczególnego. Zmieniła się trochę ekipa, ale ciągle funkcjonuje kontakt między kadrami A, B i młodzieżową. Nie mogę mówić o poważniejszych zmianach.

Kiedy oddawałeś pierwsze skoki? Czujesz się dzieckiem “Małyszomanii” czy “Stochomanii”?

Raczej jestem dzieckiem “Stochomanii”. Zaczynałem jakieś 6,5 albo 7 lat temu.

Myślałeś wtedy o tym, że za parę lat będziesz występował przed kilkutysięczną publicznością?

Na początku robiłem to tylko dla zabawy. Później pojawiły się podia, pierwsze sukcesy i zacząłem o skokach myśleć trochę poważniej.

Jaki będzie Twój kolejny przystanek?

Wszystko zależy od mojej formy. Poza tym, decyzja zawsze należy do trenera.

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia!

W niedzielnym konkursie indywidualnym Kacper Juroszek zajął 46. lokatę.

fot. Kacper Juroszek || Emil Bogumił, www.skijumper.pl