Kamila Karpiel: “Zmiana trenera nie byłaby po mojej myśli”

kamila karpiel

Polki – Kinga Rajda oraz Kamila Karpiel – wzięły udział w pierwszej edycji turnieju Raw Air kobiet. Zmagania w Trondheim były ich ostatnim występem w tym sezonie.

Po pierwszej serii konkursu w Trondheim, Kamila Karpiel podsumowała mijający sezon. Skomentowała też możliwe zmiany w kadrze kobiet.

Jakie są największe plusy Waszych występów w Raw Air?

Na pewno doświadczenie i przyjemność ze skakania na dużych skoczniach. To były też kolejne lekcje związane ze startami. Ale jak powiedziałam na początku – przede wszystkim doświadczenie!

Z którą skocznią najbardziej się polubiłaś?

Najprzyjemniej skakało mi się w Lillehammer. Jeśli chodzi o cały sezon, to dobrze skakało mi się również w Brotterode i Seefeld.

Jak często miałaś okazję trenować na dużych obiektach?

Mogłam skakać na dużej skoczni podczas przygotowań do Raw Air. No i oczywiście podczas pierwszych konkursów w Lillehammer.

Jaki moment tego sezonu będziesz najmilej wspominać?

Wyjazd do Seefeld był dla nas bardzo dużą nagrodą. To był na pewno najmocniejszy punkt tego sezonu. 

Teraz czekają was krótkie wakacje?

Nie jedziemy do Czajkowskiego. Już zakończyłyśmy sezon. Nie będziemy już nigdzie startować, skakać też będzie już ciężko. Myślę, że należy nam się trochę odpoczynku <śmiech>.

Zauważyłaś, że więcej osób zaczęło obserwować skoki narciarskie kobiet?

Nie jeżdżąc nigdzie, nie zwracałam na takie rzeczy uwagi. W tym sezonie zauważyłam jak wiele osób interesuje się skokami, także kobiet. Dużo osób pisze do mnie, dzwoni, męczy… <śmiech> Ostatnio poznałam też dużo osób, które się tym sportem interesują.

Zajęłaś drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Kontynentalnego. Celowałaś w podium tego cyklu?

Nie skupiałam się na tym szczególnie. Można powiedzieć, że jest to jedynie dodatek do całego sezonu.

Adam Małysz przyznał, że od wiosny czekają Was pewne zmiany. Wiesz może o czym mówił?

Tak szczerze, to nie wiemy nic. Nie wiem czego się spodziewać, chyba mogę wszystkiego. Jeżeli miałaby to być zmiana trenera, to nie byłoby to po mojej myśli. Wydaje mi się, że w tym sezonie zrobiłyśmy największy progres z tym sztabem, który teraz jest. Przydałby się nam fizjoterapeuta czy serwismen, ale to będzie jedynie uzupełnienie. Wolę kontynuować to, co zaczęłyśmy w tamtym roku.

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia latem!

Kamila Karpiel zakończyła turniej Raw Air na 30. miejscu. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajmuje 44. lokatę. 

fot. Kamila Karpiel || Anna Nagel, www.skijumper.pl