Kenneth Gangnes. “Teraz albo nigdy”

29-letni Norweg powraca po długim czasie do konkursów Pucharu Świata. Z powodu uporczywej kontuzji, ominęły go dwa sezony zawodów tej rangi. Kenneth Gangnes jest teraz silniejszy i wierzy, że za kilka miesięcy uda mu się stanąć na podium. 

Kiedy w listopadzie 2017 roku Kenneth Gangnes zerwał więzadła krzyżowe po raz czwarty, norweska drużyna była załamana. Skoczek walczył z powracającą kontuzją od 2010 roku. Choć za każdym razem przechodził odpowiednie leczenie i rehabilitację, jego kolana nie były już tak sprawne, jak kiedyś. W 2016 roku norweski zawodnik po raz ostatni wystąpił w konkursie PŚ. Był też trzecim zawodnikiem sezonu. Od tamtej pory walczy sam ze sobą, aby móc powrócić na skocznie.

7 miesięcy temu odbyła się ostatnia operacja jego kolana. W wywiadzie udzielonym norweskiemu dagbladet.no Kenneth opowiedział, co działo się w jego życiu przez ostatnie miesiące, jak trenował, jak czuje się przed nadchodzącym sezonem PŚ.

Lekarze mówią, że moje szanse na ponowne zerwanie więzadeł są duże, ale jest wielu ludzi na ulicach Norwegii, którzy również mogą to przechodzić. To mi nie przeszkadza. To cena warta zapłaty. […] Przynajmniej nikt nie może powiedzieć, że nie próbuję wrócić na szczyt świata ” – powiedział Gangnes.

Czuję, że moje kolano jest teraz silne i ufam mu bardziej niż po poprzednich zabiegach. Dawałem z siebie wszystko podczas rehabilitacji. Dużo jeździłem na łyżwach, to dało mi większą kontrolę. […] Nie jestem przecież ranny, mogę dużo pracować i nie odczuwam żadnego bólu w kolanie. Jestem dzięki temu spokojniejszy.

Zapytany, czy nie boi się kolejnej kontuzji, odpowiedział: Nigdy nie odczuwałem tego strachu. Dopóki skaczę, nie obawiam się, że coś pójdzie nie tak. Kiedy jesteś na szczycie, ból nie przeszkadza, nadal skaczesz. Tego lęku nigdy tam nie będzie. 

“Są ludzie, którzy piszą do mnie, że skończę, że nie dam rady. Muszę im podziękować.”

Kenneth Gangnes marzy o podium Pucharu Świata. Jestem strasznie podekscytowany. Jest “teraz albo nigdy” aby ponownie odnieść sukces. Jeśli tak się stanie, to się stanie. Jeśli nie, to mam nadzieję, walczyłem o to. Naprawdę chcę wygrywać. 

Norweg odniósł się również do spekulacji o zakończeniu swojej sportowej kariery. Nie, nie mam zamiaru poddawać się po nadchodzącym sezonie. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, nie będę o tym myśleć. Przez dwa lata pracowałem nad tym, aby wrócić.

Nie mam wątpliwości, że dużo mnie ominęło, straciłem szanse na wiele zwycięstw. […] To była cholernie długa droga, dużo nad sobą pracowałem. Są ludzie, którzy piszą do mnie, że skończę, nie dam rady. Muszę im podziękować. Dają mi motywację, aby pokazać, że nie skończyłem. 

W zawodnika z Gjøvik wierzą koledzy z drużyny. Robert Johansson w poście podsumowującym miniony sezon napisał: Jestem pod wrażeniem jego wytrwałości i wierzę, że wróci silniejszy niż kiedykolwiek. 

Trener norweskiej kadry A, Alexander Stöckl, również pokłada w Gangnesie dużo nadziei. Jeśli pozostanie zdrowym, to myślę, że jeszcze tej zimy zobaczymy go na podium.

fot. Instagram, Kenneth Gangnes
źródło: dagbladet.no