Kenneth Gangnes – walka do końca. “To bolesne, ale warte swojej ceny.”

To już pewne. Kenneth Gangnes nie pojawi się na skoczni podczas inauguracji sezonu 2018/19 w Wiśle. Ostatnia kontuzja uda przedłużyła jego przygotowania o kolejne tygodnie. Norweg ma jednak nadzieję, że nie ominie go zbyt wiele. Na treningach daje z siebie wszystko. Ma zamiar szybko powrócić do rywalizacji. 

Podczas dzisiejszej prezentacji norweskich skoczków, którzy pojawią się na listach startowych podczas zawodów w Wiśle, Kenneth Gangnes był nieobecny. Zarówno widzowie zebrani w sali konferencyjnej, jak i użytkownicy Facebooka, gdzie trwała transmisja na żywo, mogli zobaczyć wywiad przeprowadzony ze skoczkiem w jego domu. Kenneth nie jest jeszcze gotowy do startu w ten weekend. To nie znaczy jednak, że Norweg poddaje się na dobre. 

Zobacz również: Kenneth Gangnes: “Nie mogę robić tego, co kocham najbardziej”

To moja ostatnia szansa, to jasne. Nie zawracam sobie już głowy tymi kontuzjami. Jeżeli powrócą, to będzie po wszystkim. Muszę zacząć myśleć o tym, że po skoku, w trakcie lądowania, zaczyna się prawdziwa zabawa. […] To ekscytująca chwilamówił w wywiadzie dla Hopplandslaget, Kenneth Gangnes. – Powoli nabieram prędkości. 

Walka do końca

Skoczek opowiedział też, jak się czuje po wielu miesiącach przerwy od regularnych treningów na skoczni. – Jesteś przerażony i nie wiesz, czy twoje nogi utrzymają to napięcie, kiedy wybijesz się w powietrze. Nagle tracisz poczucie szybkości, masz wrażeni, że twoje ciało się nie porusza. To trochę dziwne, biorąc pod uwagę fakt, że lecisz z prędkością 80 km/h. Na skoczni są ze mną trenerzy. Dla mnie najważniejsze jest jednak to, że to ja jestem tam dla siebie. […] Moje skoki nie są teraz specjalnie dobre. Naprawdę mam za sobą wystarczająco dużo. Jestem bardzo zdenerwowany, zły. Staram się cały czas zacząć wszystko od nowa. 

Zapytany o to, czy wierzy w siebie i swoje siły, odpowiedział – Tak, odkryłem, że jestem w stanie to zrobić. Do samego końca, aż będę czuł, że więcej nie dam rady. Już dawno wybrałem tę ścieżkę. Zrobiłem to poprzednio, przed kontuzjami. To bolesne, ale warte swojej ceny. 

Trener Alexander Stoeckl pokłada ogromną nadzieję w 29-letnim skoczku z Gjøvik. – Kenneth jest obecnie w trakcie treningu fizycznego, ale wierzę, że za kilka tygodni znowu będzie mógł skakać – powiedział w trakcie wtorkowej konferencji. 

Norwedzy są już gotowi 

Już w piątek, podczas kwalifikacji, na belce startowej pojawią się pozostali reprezentanci Norwegii w składzie: Robert Johansson, Daniel Andre Tande, Johann Andre Forfang, Anders Fannemel, Andreas Stjernen, Halvor Egner Granerud

źródło: Hopplandslaget
fot. Instagram, Kenneth Gangnes