Kenneth Gangnes otrzymał powołanie do norweskiej kadry na sezon 2018/2019. Z powodu kłopotów ze zdrowiem postanowił zakończyć karierę. Pauzował wiele razy. Uraz więzadła krzyżowego spotkał go cztery razy!

Narty wygrały

Kenneth jako mały chłopiec bardzo interesował się sportem. W wieku 5 lat otrzymał od ojca pierwsze narty. Rozpoczął treningi i szybko postanowił, że chce zająć się skokami profesjonalnie. Jego decyzję wzmocnił również fakt, że skoki mógł trenować nie tylko zimą, ale również latem. Poza tym grał w piłkę nożną, lecz zrezygnował z marzeń o piłkarskiej karierze. Uczęszczał do narciarskiego gimnazjum w Lillehammer.

Pochodzący z Gjoevik Gangnes swoją sportową przygodę w skokach rozpoczął we wrześniu 2005 roku w Predazzo. Zdobył wtedy pierwsze punkty, w ramach zawodów FIS Cup. Jeszcze tego samego roku dołączył do kadry reprezentującej Norwegię w Pucharze Kontynentalnym.

7 marca 2008 roku w Lillehammer, zadebiutował w Pucharze Świata zajmując 37 miejsce. 5 grudnia 2009 roku w Lillehammer, zajął 30. lokatę w konkursie Pucharu Świata, po raz pierwszy w karierze zdobywając punkt cyklu. W latach 2005–2009 trzykrotnie wystąpił na mistrzostwach świata juniorów w narciarstwie klasycznym.

Przegrać z kontuzją

W maju 2010 roku, w wyniku upadku podczas treningu, zerwał więzadło krzyżowe w prawym kolanie. Powrót do zdrowia trwał ponad rok. Była to jego pierwsza poważna kontuzja i jak się później okazało nie ostatnia. Zerwane więzadła krzyżowe stały się jego największym koszmarem. Uraz powrócił we wrześniu 2013 roku, w trakcie skoku kwalifikacyjnego do zawodów Letniego Grand Prix w Hinzenbach. Do startów powrócił we wrześniu 2014 roku. Rehabilitacja i przerwa od konkursów nie wpłynęły na niego dobrze. Treningi są wtedy zupełnie inne. Najważniejszy jest powrót do pełni sił, a nie szlifowanie kondycji do konkursów. Gdyby tego było mało, Kenneth zerwał więzadła po raz trzeci 2 lata później. Tym razem był to jego najpoważniejszy upadek. Kolejny rok przerwy i długie miesiące rekonwalescencji. Kiedy wydawało się, że jego kolana są już zdrowe i nie ma zagrożenia kolejnym urazem, Gangnes po raz czwarty nabawił się kontuzji więzadeł. Podczas treningu w Oslo, w listopadzie 2017 roku, poczuł ból w trakcie lądowania. Natychmiast udał się na badania i stało się jasne, że uraz powrócił.

W rozmowach z dziennikarzami Kenneth wielokrotnie podkreślał, że pierwsze problemy zdrowotne nie spowodowały u niego myśli o rezygnacji ze skoków. Gorzej było po trzecim oraz czwartym upadku. Znowu nie trenował z drużyną, kolejne miesiące na “aucie” były dla niego koszmarem. Musiał sam być dla siebie motywacją aby powrócić na skocznię. Doskwierało mu zmęczenie i złość. Myślał o zakończeniu kariery, ale nie poddał się i kontynuował rehabilitację. Brak udziału w konkursach wiązał się również z utratą źródła dochodu. Kenneth w trakcie przymusowej przerwy rozpoczął pracę w sklepie sportowym w Lillehammer.

Między przerwami

Mimo wielokrotnych problemów zdrowotnych i przerwy od konkursów Pucharu Świata, Kenneth Gangnes ma na swoim końce wiele zwycięstw. Często stawał na podium Pucharu Kontynentalnego zarówno zimą, jak i latem. Podczas Mistrzostw Świata w lotach, w Tauplitz w 2016 roku, zdobył złoto z drużyną oraz srebro indywidualnie. 6 grudnia 2015 roku w Lillehammer wygrał swój pierwszy konkurs PŚ. W sezonie 2015/16 był trzecim zawodnikiem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Od tamtej pory nie występował w zawodach tej rangi.

Po kolejnym okresie rekonwalescencji, norweski skoczek powrócił do kadry A na sezon 2018/19. Kłopoty ze zdrowiem pokrzyżowały jednak jego plany. 26 grudnia postanowił zakończyć zawodniczą karierę.

fot. Instagram, Kenneth Gangnes