Kento Sakuyama – skoczek jednego lata

Klub Kitano Ski, który reprezentował Kento Sakuyama, poinformował 1 czerwca o zakończeniu profesjonalnej kariery przez japońskiego zawodnika. Największe osiągnięcie 28-latka to triumf w Letnim Grand Prix 2015. 

Na międzynarodowej arenie Sakuyama pojawił się jako 16-latek. W marcu 2007 r. wziął udział w zawodach z cyklu FIS Cup w Zao. Debiut wypadł całkiem nieźle. Japończyk zajął 23. pozycję, wyprzedzając m.in. Kazuyoshiego Funaki. Co ciekawe, 10 lokat wyżej uplasował się wówczas Dawid Kubacki, a na podium stanął m.in. Johan Remen Evensen.

Sezon 2007/2008 Sakuyama spędził startując w Pucharze Kontynentalnym. W pierwszych kilku konkursach nie zdołał jednak zakwalifikować się do drugiej serii. Udało mu się to dopiero na własnej ziemi, w Sapporo. Japończyk przyjechał też do Zakopanego na Mistrzostwa Świata Juniorów. Desygnowano go tylko do drużynówki, gdzie przyzwoitymi próbami przyczynił się do zdobycia przez zespół z Kraju Kwitnącej Wiśni 5. miejsca.

W kolejnych latach Kento nie spisywał się na miarę oczekiwań, choć w styczniu 2010 r. udanie zadebiutował w Pucharze Świata, punktując w Sapporo. Premierowy występ wśród najlepszych zakończył na 21. pozycji. Na juniorskich mistrzostwach nie odgrywał właściwie żadnej istotnej roli. Głównie skakał w Pucharze Kontynentalnym, gdzie zdołał wywalczyć pierwsze podium, oczywiście na Okurayamie.

Zaufanie dla Sakuyamy ze strony sztabu szkoleniowego pojawiło się na początku sezonu 2012/2013. Japończyk występował w PŚ regularnie do zawodów w Engelbergu, ale tylko raz, na inaugurację, awansował do finałowej rundy. Przełomowy był sezon 2014/2015. 28-latek dostał szansę w Niżnym Tagile i dwukrotnie zapunktował, nie oddając miejsca w kadrze do samego finału w Planicy. Łączny dorobek w klasyfikacji generalnej wyniósł 62 punkty.

Ten rezultat jednocześnie stał się najlepszym wynikiem Kento w karierze i zwiastował niezwykle udane kolejne miesiące. Letnie Grand Prix 2015 zostało niespodziewanie zdominowane przez japońskiego zawodnika. Raz wygrał, do tego czterokrotnie stawał na podium, więc w efekcie zwyciężył w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając Kennetha Gangnesa.

Triumf w LGP mógł zapowiadać, że wciąż stosunkowo młody Sakuyama jest dla Japonii skoczkiem na lata. Przyszłość pokazała, że zostanie zapamiętany jako skoczek… jednego lata – właśnie 2015. Nie on pierwszy nie potrafił przełożyć świetnej letniej formy na zimowe zmagania. Wprawdzie w kolejnym sezonie regularnie skakał i punktował, ale najwyżej uplasował się na 20. lokacie i łącznie zgromadził 43 punkty.

Ostatnia pucharowa zdobycz Kento miała miejsce na otwarcie sezonu 2016/2017. W Kuusamo dwa razy wszedł do serii finałowej. Następnie, pomimo uczestnictwa w kwalifikacjach do praktycznie wszystkich konkursów, zwykle nawet nie potrafił ich przebrnąć. Zła seria została podtrzymana rok później. W zakończonym pod koniec marca sezonie 2018/2019 Sakuyama pojawił się tylko w Sapporo. Jego finałowe skoki w Pucharze Świata dały mu odpowiednio 44. i 43. pozycje.

Pomimo odwieszenia nart na kołek, Japończyk nie ma zamiaru rozstawać się ze światem skoków. W Kitano Ski zajmie się szkoleniem zawodników.