Kinga Rajda: „Byłam sfrustrowana”

kinga rajda

Jest jedną z dwóch polskich skoczkiń narciarskich, które uczestniczyły w zawodach Mistrzostw Świata. W poprzednim sezonie dwukrotnie zameldowała się w czołowej trzydziestce zawodów Pucharu Świata, lecz tegoroczną zimę rozpoczyna od rywalizacji w Pucharze Kontynentalnym. Dla portalu Skijumper.pl, chwilę przed rozpoczęciem sezonu, Kinga Rajda.

Paweł Stańczyk: Przed Tobą pierwszy oficjalny start tej zimy, lecz nie rozpoczynasz rywalizacji od Pucharu Świata, a od zmagań w Pucharze Kontynentalnym. Jak oceniasz tę decyzję? 

Kinga Rajda: Początkowo byłam sfrustrowana. To pierwsze starcie, które pokazuje gdzie jestem z moją wykonaną pracą, ale uszanowałam decyzję trenera i cieszę się kolejnymi zawodami. 

W sezonie letnim udawało Ci się stanąć na podium konkursów, co wielokrotnie robiłaś w zmaganiach FIS Cup, natomiast w PK wydarzyło się to po raz pierwszy. Możemy liczyć na powtórkę także zimą?

To bardzo możliwe, lecz nie nastawiam się na wynik, a na jakość skoków.

Jakie plany stawiasz sobie przed sezonem – punkty w PŚ, a może kolejne podium w „kontynentalu”?

Takie plany w głębi głowy są, aczkolwiek chciałabym, żeby ten sezon był poświęcony mojej własnej satysfakcji ze skakania, a nie rozczarowaniem stawiając na wyniki.

Po pierwszym okresie przygotowawczym z trenerem Kruczkiem możesz podać różnicę w przygotowaniach względem poprzedniego szkoleniowca?

Nie ma dużej różnicy, ponieważ skoki narciarskie to dyscyplina, w której każdy robi praktycznie to samo. Nie ma innych metod.

Czy po starcie na Mistrzostwach Świata w Seefeld, niezłych wynikach w PŚ i w mikście na MŚ, zauważasz większe zainteresowanie swoją osobą, skokami kobiet w Polsce ze strony kibiców?

Tak, jest to ogromnie wyczuwalne, co bardzo mnie cieszy. 

Życzę powodzenia! 

Dziękuję! 

Przed Polkami start w zawodach Pucharu Kontynentalnego w norweskim Notodden. Konkursy zaplanowano na piątek i sobotę.