Kobiety na skoczni #5 – Mały sprawdzian w Szczyrku

kadra pań

Za nami kolejny weekend z zawodami kobiet. Tym razem, zawodniczki wzięły udział w konkursach FIS Cup w słoweńskim Ljubnie. Niepokonane okazały się gospodynie. Jak na tle rywalek wypadły Polki? Jakie zadania stoją obecnie przed nimi?

Czołowe skoczkinie, pod dowództwem Łukasza Kruczka, stopniowo budują formę na lato. Z kolei przed najmłodszymi, znajdującymi się w kadrach okręgowych jeszcze długa droga. Tak najprościej podsumować można wyniki zawodów FIS Cup, które w miniony weekend odbyły się w Ljubnie. Trzy Biało-Czerwone piętnastolatki: Marcelina Bełtowska, Wiktoria Przybyła i Wiktoria Polanowska zajmowały w zawodach ostatnie miejsca. Nastolatki dopiero rozpoczynają występy międzynarodowe. Trudno więc się dziwić, że nie walczą o czołowe lokaty. Należy także pamiętać słowa Łukasza Kruczka, który zaznacza, że to dopiero pierwsze kroki i nie ma się czego obawiać.

Więcej możemy wymagać od czołowych polskich zawodniczek, które pojawiły się w Ljubnie: Kingi Rajdy, Joanny Szwab, Nicole Konderli oraz Anny Twardosz. Porównując je z podobną grupą wiekową wśród mężczyzn, czyli z kadrą Wojciecha Topora, wypadły zdecydowanie lepiej. Każda z nich punktowała dwukrotnie. Wśród juniorów dokonał tego jedynie Adam Niżnik.

Najlepiej poradziła sobie Kinga Rajda. Niespełna 19-letnia zawodniczka ze Szczyrku dwukrotnie plasowała się na 8. lokacie. Musiała ustąpić m.in. Słowenkom, które regularnie występują w zawodach Pucharu Świata – Nice Kriznar, Speli Rogelj oraz Ursie Bogataj. Polka zajmuje 10. miejsce w klasyfikacji generalnej cyklu. Jednak jest to statystyka kompletnie bez znaczenia. Jak mówią zawodniczki oraz trener – lato jest jedynie pewnym etapem, w drodze do dobrej formy zimą. 

W Słowenii z dobrej strony pokazała się m.in. Węgierka Virag Voros. W Ljubnie była dwukrotnie szósta. Są to jej drugie w kolejności najlepsze występy w karierze. Lepiej prezentowała się jedynie w minionym sezonie w Rasnovie, gdzie była 4. 

Z wynikami pozostałych zawodniczek trudno porównywać rezultaty uzyskane przez Słowenki. Gospodynie, występujące na co dzień w Pucharze Świata i zawodach LGP, nie miały sobie w Ljubnie równych. Tak jak np. w sobotę, potrafiły zająć 5 pierwszych lokat. Pomógł im znany obiekt oraz przede wszystkim olbrzymie doświadczenie zebrane w zawodach najwyższej rangi. 

W najbliższy weekend czołowe zawodniczki pojawią się na arenie we francuskim Courchevel, gdzie w piątek o 18:00 staną do rywalizacji podczas konkursu drużynowego. Naszego obiektywy oraz mikrofony kierujemy jednak do Szczyrku, gdzie w czwartek i piątek odbędą się zawody Pucharu Kontynentalnego kobiet. Na starcie zobaczymy 6 Biało-Czerwonych: Kingę Rajdę, Joannę Szwab, Annę Twardosz, Nicole Konderlę, Joannę Kil oraz Magdalenę Pałasz.