Kot, Niżnik i Wolnicki o zawodach: “Sytuacja jest trudna”

Kamil Stoch

W poniedziałek odbędzie się spotkanie przedstawicieli Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, która zajmie się sprawą letniego sezonu skoków narciarskich. W związku z panującą w świecie pandemią koronawirusa, niepewna jest przyszłość tegorocznej edycji Letniej Grand Prix, której inauguracja miałaby odbyć się w Wiśle.

Zarówno zawodnicy, jak i eksperci, są zgodni co do tego, że zawody powinny się odbyć. – W planach są zmagania FIS Cup, start w Wiśle i konkursy z cyklu Letniego Pucharu Kontynentalnego. Chciałbym, żeby te zawody się odbyły, lecz jeśli będzie inaczej to uszanuję taką decyzję. Wiadomo, że sytuacja jest trudna – komentuje Adam Niżnik.

Jego opinię podziela były skoczek, a obecnie ekspert telewizyjny, Jakub Kot. – Jakieś zawody warto przeprowadzić. Dobrze poczuć trochę rywalizacji przed zimą – ocenia.

Głos w sprawie zabrał też dziennikarz Przeglądu Sportowego, Kamil Wolnicki. Według niego bardzo ciężko o jednoznaczne stwierdzenie czy uda się przeprowadzić zawody. – Dopiero co prawie nic nie było możliwe, a teraz sport powoli jest odmrażany. W tym tempie wszystko jest możliwe zarówno w jedną, jak i drugą stronę – mówi redaktor.

Wolnicki nie dziwi się skoczkom, dla których rywalizacja na skoczni to nie rozrywka. – Rozumiem, że zawodnicy chcą konkursów. To ich praca, chcą ją wykonywać. Trzymam kciuki, żeby się to udało – skwitował.

Decyzja o organizacji zawodów uzależniona jest nie tylko od sytuacji epidemiologicznej, ale i finansowej. Zakaz organizacji imprez masowych sprawia, że wszystkie wydarzenia sportowe odbywają się bez udziału publiczności. W opinii Filipa Wiśniewskiego z kanału Sztuka Latania, Wisła nie zgodzi się na takie rozwiązanie. – Moim zdaniem Wisła nie będzie chciała przeprowadzić zawodów. Sam bym się ucieszył gdyby się odbyły, ale sądzę, że konkursy dojdą do skutku z kibicami albo wcale – komentuje youtuber.

Z drugiej jednak strony skocznie narciarskie będą udostępniane kadrom narodowym w celach treningowych. Czy nie lepiej więc otworzyć skocznię na dwa dni konkursow,e niż na kilka godzin treningu dla kadry? – Być może – zastanawia się Jakub Kot.

O decyzjach podjętych przez FIS będziemy informować na bieżąco.

na zdjęciu: Kamil Stoch || fot. Emil Bogumił, www.skijumper.pl