Kryształowa Kula już w rękach Krafta. “To nagroda za rok ciężkiej pracy”

Przedwcześnie zakończony sezon Pucharu Świata zmusił na działaczach FIS wręczenie Kryształowej Kuli w innym miejscu niż pierwotnie planowano. Zdobywcą głównej nagrody został Stefan Kraft. 

Ceremonia wręczenia trofeum dla triumfatora tegorocznej edycji Pucharu Świata odbyła się w poniedziałek. Austriak otrzymał Kryształową Kulę, jak i Małą Kryształową Kulę za klasyfikację lotów, pod skocznią w Bischofshofen, gdzie debiutował przed laty w zawodach najwyższej rangi.

Dla Krafta to druga taka wiktoria w karierze. Wcześniej dokonał tego w sezonie 2016/2017, w którym również sięgnął po Małą Kryształową Kulę. – To niewiarygodne, że to się powtórzyło. To coś naprawdę wielkiego. To nagroda za rok ciężkiej pracy – komentuje Austriak.

W związku z koronawirusem ceremonia odbyła się z udziałem kilku osób. Nie mogło zabraknąć fotografa dokumentującego przekazanie Kryształowej Kuli dla Stefana Krafta, czy rzecznika prasowego austriackiego związku narciarskiego – Daniela Fettnera.

Kraft nie jest smutny, że nie mógł świętować sukcesu z udziałem szerokiej publiczności. Dwukrotny mistrz świata rozumie trudną sytuację. – To spokojny czas, ale mnie to nie boli. Mogę odpoczywać, gotować i spędzać czas ze swoją dziewczyną. Jestem naprawdę szczęśliwy – mówi dwukrotny zdobywca Pucharu Świata.

W minionym sezonie Austriak zapisał na swoim koncie 1659 pkt. To o 140 więcej od drugiego Geigera. W klasyfikacji lotów w czołowej trójce uplasował się też Piotr Żyła.