Skoki w krainie Świętego Mikołaja – PŚ Kuusamo 2020

Rukatunturi - PŚ KUUSAMO 2020

Przed nami drugi weekend rywalizacji w sezonie 2020/21. Najlepsi skoczkowie świata ostatnie dni listopada spędzą niemal pod kołem podbiegunowym – w mroźnym Kuusamo. Jak w przeszłości przebiegały pucharowe zmagania w Finlandii?

Konia z rzędem temu, kto wskaże na mapie Pucharu Świata miejsce, w którym zawody odbywają się w bardziej zimowej atmosferze niż w Kuusamo. Duża ilość śniegu, szron pokrywający zeskok oraz siarczysty mróz sprawiają, że skoczkowie rywalizują w iście zimowej aurze. Z drugiej strony jednak bardzo często wiatr rozdaje w Ruce karty i zawody bywają istną loterią. Kilka lat temu padł nawet pomysł ze strony działaczy FiS-u, aby odebrać temu małemu, fińskiemu miasteczku prawa do organizacji konkursów, właśnie ze względu na wiatr. Na szczęście tak się nie stało, a Ruka pozostaje w kalendarzu do dzisiaj. Bez wątpienia jest to jedno z najbardziej magicznych miejsc, w którym gości elita skoków narciarskich.

Kompleks skoczni narciarskich Rukatunturi od blisko dwudziestu pięciu lat jest areną zmagań najlepszych zawodników globu. Skoczkowie rywalizują na obiekcie o puncie konstrukcyjnym usytuowanym na 120 metrze, a rozmiar skoczni wynosi 142 metry. Aktualnie rekordzistami obiektu w Ruce są Stefan Kraft, Ryōyū Kobayashi oraz Karl Geiger, którzy oddali próby na odległość 147,5 metra. Z kolei najdłuższy nieoficjalny skok na obiekcie oddał Norweg Sigurd Pettersen, który w jednym z treningów w 2004 roku wylądował na 152 metrze.

A tak skakali w przeszłości…

Debiut w Pucharze Świata Ruka zaliczyła w sezonie 1996/97, kiedy to rozegrano dwa konkursy indywidualne. Pierwszym triumfatorem na skoczni Rukatunturi był Japończyk Takanobu Okabe, który 7 grudnia 1996 roku wyprzedził swojego rodaka Kazuyoshi Funakiego oraz Andreasa Goldbergera. Tego samego dnia obaj Japończycy ustanowili też rekord skoczni, który przetrwał do 2000 roku – Okabe i Funaki wylądowali na 142 metrze i pięćdziesiątym centymetrze. Z kolei dzień później najlepszy okazał się Primož Peterka, który w swojej karierze łącznie trzy razy stanął na podium w Kuusamo. Drugiego dnia rywalizacji podium uzupełnili Lasse Ottesen oraz wspominany już Okabe.

Zobacz też: Rukatunturi: skocznia wypadków i… podwójnego skoku

Na kolejne zawody z cyklu Pucharu Świata lapońska miejscowość musiała czekać kolejne sześć lat – do zimy 2002/03. Wówczas Kuusamo powróciło do fisowskiego kalendarza i pozostaje tam do dnia dzisiejszego. Łącznie w historii odbyły się już trzydzieści trzy konkursy zaliczane do cyklu Pucharu Świata. Dwadzieścia sześć razy skoczkowie rywalizowali indywidualnie, a siedmiokrotnie przyszło im mierzyć się w drużynówkach.

Najwięcej razy w Laponii zwyciężał Simon Amman, któremu ta sztuka udała się trzykrotnie. Czterokrotny Mistrz Olimpijski wygrał zawody rozegrane 29 listopada 2008 roku, a sześć lat później, w sezonie 2014/15 ustrzelił dublet. Ponadto Szwajcar raz był drugi i dwukrotnie stanął na najniższym stopniu podium. Taki sam bilans, jeśli chodzi o liczbę miejsc na podium w Ruce ma Janne Ahonen. Fin w swojej ojczyźnie wygrał dwa konkursy w sezonie 2004/05, trzy razy był drugi i raz trzeci. Cztery razy w Kuusamo na podium stawał też Niemiec Severin Freund. Drużynowo najwięcej razy triumfowali Austriacy, którzy byli najlepsi w trzech z siedmiu rozegranych konkursów zespołowych.

Jeśli chodzi o Polaków, to żadnemu z nich nie udało się jeszcze na Rukatunturi zatriumfować. Najwięcej razy w czołowej trójce zawody kończył Adam Małysz. Orzeł z Wisły był drugi w rywalizacji sezonie 2002/03, a także rok później dwukrotnie skończył zawody właśnie na drugim miejscu. W swojej karierze dwa razy na podium w mroźnej Finlandii stanął też Kamil Stoch – w 2018 roku zajął odpowiednio drugie i trzecie miejsce. W sezonie 2018/19 trzeci wynik w konkursie indywidualnym zanotował Piotr Żyła – przegrał z Japończykiem Kobayashim oraz ze Stochem. Z kolei w rywalizacji drużynowej Biało-Czerwoni na podium w Ruce nigdy nie stanęli.

Zobacz też: Muzyczne hity zmagań w Finlandii

Wietrzne zawirowania w Kuusamo

Ubiegłoroczną rywalizację  ustawił wiatr, który umożliwił rozegranie tylko jednego konkursu. Wówczas najlepszy okazał się Daniel Andre-Tande, drugi dość nieoczekiwanie był Philipp Aschenwald, a podium zamknął Anže Lanišek. Spośród Polaków najwyżej sklasyfikowani byli dwunasty Dawid Kubacki oraz trzynasty Piotr Żyła. Niedzielne zawody zostały odwołane ze względu na zbyt silne porywy wiatru.

Skocznia w Kuusamo niestety jest też kojarzona z groźnymi upadkami zawodników. Podczas inauguracji sezonu 2003/04 fatalnie wyglądający upadek zaliczył Thomas Morgenstern. Po wyjściu z progu niebezpiecznie przekoziołkował nad bulą i upadł na kręgosłup. Obrażenia spowodowane upadkiem wykluczyły go z rywalizacji na ponad miesiąc. W 2014 roku podobny wypadek na Rukatunturi stał się udziałem Andreasa Wellingera, który tuż po wyjściu z progu złapał silny podmuch wiatru i spadł z dużej wysokości. Obrażenia okazały się na tyle poważne, że Niemiec powrócił do Pucharu Świata dopiero w lutym. Ponadto na skoczni w Ruce groźne upadki zaliczali też Słoweńcy Peter Prevc, Jurij Tepeš oraz Anže Lanišek. Zazwyczaj to właśnie wiatr był bezpośrednią przyczyną tych zdarzeń.

Jak przebiegną tegoroczne zawody w Kuusamo? Na weekend zaplanowano dwa konkursy indywidualne, a początek rywalizacji już w piątek 27 listopada!

Fot. Nelinjo, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, Wikimedia Commons