Maciej Maciusiak: “W Japonii wystąpią Krzysztof Biegun i Andrzej Stękała”

W sezonie 2017/2018, Maciej Maciusiak odpowiadał za polską kadrę juniorów.  Wiosną zastąpił Radka Židka na stanowisku szkoleniowca kadry B.

Po konkursie w Wiśle, Maciej Maciusiak opowiedział nam, jak wygląda jego współpraca z kadrowiczami. Przedstawił również plany na resztę sezonu.

Jak Pan ocenia występy podopiecznych w Szczyrku i Wiśle?

Uważam, że były to dla nas bardzo przyzwoite występy. Wkradały się błędy w pojedyncze skoki, ale ogólnie to wyglądało całkiem dobrze.

W porównaniu z Courchevel, Polacy zaprezentowali bardzo dobry występ. Z czego wynika różnica?

W Courchevel i Stams byliśmy po 2-tygodniowym urlopie. Przez tydzień zawodnicy prawie nic nie robili, a kolejny spędziliśmy na siłowni i potem pojechaliśmy do Francji. Widać było braki. Niektórzy, jak Przemek Kantyka, świetnie sobie tam radzili. Ale ogólnie forma była zdecydowanie niższa. Teraz jesteśmy już w drugim tygodniu normalnego cyklu treningowego ze skocznią i wszystko wygląda znacznie lepiej.

Olek Zniszczoł zajął w Wiśle drugie miejsce. Czy czymś się szczególnie wyróżnił?

Myślę, że nie. Po prostu oddał dwa dobre skoki. Podobnie mogło być z Tomkiem Pilchem, który zepsuł drugą próbę. Przemek Kantyka dobrze zaprezentował się w treningach, jednak w konkursie już nie było tak dobrze. Stać go było na lepsze skoki. Paweł Wąsek obecnie oddaje po dwie dobre próby. Andrzej Stękała również skacze na swoim poziomie.

Jakieś oczekiwania przed finałem Beskidy Tour?

Nie patrzyłem jeszcze na klasyfikację, ale myślę, że zarówno Olek, jak i Przemek, czy Tomek są w dobrej sytuacji. Nie mam żadnych oczekiwań. Konkurs zakończył się dosyć późno i skoczków czeka regeneracja przed jutrzejszymi zawodami. Jutro musimy wcześnie wyjechać i jest to bardzo męczące dla zawodników. Regeneracja jest bardzo ważna, bo przed nami już trzeci dzień zawodów.

Co czeka skoczków po zakończeniu Beskidy Tour?

Zawodnicy zostaną w domach. Nie planujemy żadnego zgrupowania. Odbędzie się jeden trening na skoczni, zapewne w Szczyrku. Ponadto, będziemy codziennie trenować na siłowni i sali. Później, cały wrzesień czekają nas starty.

Czy podobnie jak w Courchevel, zobaczymy jeszcze zawodników kadry B na zawodach LGP?

Do Japonii polecą Andrzej Stękała i Krzysiek Biegun. Cały wrzesień startować będziemy w konkursach LPK, gdzie zawody będą bardzo mocno obsadzone. Może nawet mocniej niż LGP.

Z częścią zawodników współpracuje Pan dłużej niż jeden sezon. Czy po przejściu do kadry B mocno zmieniły się ich cele oraz plany treningowe?

To bardzo rozbudowana kwestia. W kadrze B ściśle współpracujemy z doktorem Pernitschem, który ustala trening motoryczny. Ponadto, zawodnicy są monitorowani bardzo szczegółowo i nie ma miejsca na przypadki. Każdy plan musi być przygotowany indywidualnie. To jest na bardzo wysokim poziomie. W porównaniu z kadrą juniorów, wszystko jest bardziej intensywne.

Dziękujemy za rozmowę!

Po Pucharze Beskidów, trener Maciej Maciusiak wraz z podopiecznymi, pojawią się w Stams, gdzie w dniach 8-9 września odbędą się zawody LPK. Kolejnymi przystankami na mapie kadry B będą Oslo, Zakopane i Klingenthal.

Rozmawiał: Emil Bogumił
Fot. Anna Nagel || www.skijumper.pl