Marcin Bachleda: “Stres powoduje, że skoki dziewczyn są nierówne”

Marcin Bachleda

Marcin Bachleda od niespełna roku pełni funkcję asystenta trenera kadry kobiet. Co może powiedzieć o swoich podopiecznych?

Emil Bogumił: Czy nasza reprezentacja jest usatysfakcjonowana po zajęciu siódmego miejsca?

Marcin Bachleda: Myślę, że apetyty były na pewno większe. Była szansa, jak to w konkursie drużynowym, na lepsze lokaty. My jesteśmy zadowoleni ze skoków dziewczyn. Niektóre skoczyły naprawdę solidne próby. Wiadomo, zdarzają się skoki słabsze. Jednak konkurs oceniłbym na plus.

Jak może Pan ocenić warunki panujące na skoczni podczas sobotnich zmagań?

Dzisiaj były trudne warunki, bo ciągle się zmieniały. Trzeba było trochę wyczekiwać. Jury starało się puszczać każdą zawodniczkę w równych warunkach, ale wiadomo jak to jest. 

Z kolanem Kamili Karpiel już wszystko w porządku czy odczuwa jeszcze jakieś dolegliwości?

Myślę, że jest wszystko w porządku. Jesteśmy w ciągłym kontakcie z lekarzem. On potwierdził, że jest wszystko dobrze. Kamila potrzebuje czasu. Efekty operacji będą jeszcze przez pół roku odczuwalne. Czas, praca i wszystko się unormuje.

Nierówne skoki w konkursach wynikają z problemów technicznych czy raczej ze stresu?

Na pewno wchodzi w to stres. Młodsze dziewczyny dopiero wchodzą na pewien poziom. Im potrzeba trochę czasu. Muszą się wdrożyć, dużo startować w takich zawodach i uczyć się w ogóle startowania. Myślę, że tu jest problem u niektórych. Stres powoduje, że skoki nie są takie jak na treningach.

Zobacz też: Anna Twardosz po konkursie indywidualnym w Oberwiesenthal

Jak wyglądają plany startowe po Oberwiesenthal? Czy poza Asią i Kingą, któraś z zawodniczek będzie startowała?

Na pewno chcemy wysłać Asię i Kingę do Trondheim i potem na zakończenie sezonu w Rosji. Zastanawiamy się nad trzecią zawodniczką. Chcemy jednak dać dziewczynom trochę wolnego czasu, bo zbliża się okres matur (red. – Nicole, Kamila i Ania są w wieku maturalnym). Szkoła się niedługo kończy. W niedzielę postaramy się zdecydować czy pojedzie z nami trzecia skoczkini.

na zdjęciu: Marcin Bachleda || fot. Emil Bogumił, www.skijumper.pl