Maren Lundby w tunelu aerodynamicznym. “Z dnia na dzień nie będzie skakać tak daleko jak mężczyźni”

maren lundby

Maren Lundby dąży do realizacji planu – skakać równie daleko, jak elita mężczyzn. W tym celu, Norweżka udała się do tunelu aerodynamicznego, w którym szukała sposobów na oddawanie dłuższych lotów. Jak informuje, efekty mogą być zdumiewające.

Maren Lundby była niekwestionowaną królową minionej zimy. Zdobyła złoty medal podczas Mistrzostw Świata w Seefeld oraz triumfowała w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Nie jest jednak w pełni zadowolona z oddawanych skoków, które są 15-20 metrów krótsze od tych, które prezentuje elita mężczyzn. – Mam cel i zbliżam się do jego realizacji. Musimy sprawdzić, czy pewne kwestie są fizycznie możliwe. Chcemy dowiedzieć się, jak wyciągnąć najwięcej z każdej fazy skoku – mówi Maren Lundby.

Razem z innymi czołowymi sportowcami norweskimi, Lundby bierze udział w programie Aero2022. Projekt ma na celu zwiększenie możliwości zawodników, przy wykorzystaniu wiedzy z dziedziny aerodynamiki, a także nowoczesnych rozwiązań sprzętowych. Powstał przy współpracy norweskich federacji sportowych, komitetu olimpijskiego oraz Norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii w Trondheim.

W tunelu aerodynamicznym, w którym znalazła się Maren Lundby, podmuchy osiągają prędkość 90 km/h. Norweżka testuje w nim różne możliwości ułożenia ciała, w każdej fazie lotu. Komputer rejestruje każdy szczegół jej ruchu, który potem jest dokładnie analizowany. – Niektóre kwestie wyglądają jak drobnostki, ale mogą przełożyć się na różnicę kilku metrów w długości oddawanych skoków – mówią eksperci.

Po kilku godzinach prób, Norweżka znalazła satysfakcjonujące rozwiązania. – Jeśli uda mi się osiągać 1,5 km/h większe prędkości, długość moich skoków poprawi się nawet o 15 metrów – komentuje Maren Lundby.

Pod wrażeniem pracy, którą wykonuje aktualna mistrzyni świata są jej koledzy z męskiej kadry. – Z dnia na dzień nie będzie tak dobra jak mężczyźni. Jak coś nie wyjdzie, to próbuje dalej. Myślę, że tak należy postępować – komentuje i docenia starania Magnus Brevig, asystent Alexandra Stoeckla. Podobnie wypowiedział się Robert Johansson, osiągający jedne z najwyższych prędkości na progu. – To co robi Maren oznacza, że po prostu bardzo dobrze skacze na nartach. Pracuje tak ciężko, jak to możliwe, by osiągać dodatkowe metry.

Sprawę podsumował Christian Meyer, trener Norweżek. – Jeśli będziemy mogli wykorzystać to na skoczni, będzie to na naszą korzyść. Dojdziemy do wielkich rzeczy, ekscytujących i chętnie oglądanych.

fot. Maren Lundby || Anna Nagel, www.skijumper.pl
źródło: NRK