Maren Lundby zmęczona walką o równość. “Potrzebuję trochę ciszy i spokoju”

maren lundby

W sobotę i niedzielę, podczas zawodów Pucharu Świata na dużym obiekcie w Oberstdorfie, Maren Lundby dwukrotnie zajęła 2. lokatę. Norweżka była jednak w centrum uwagi z innego powodu. Apelowała, by do przyszłorocznego harmonogramu Mistrzostw Świata, włączyć również rywalizację kobiet na dużym obiekcie.

Tragiczne jest to, że normalnie rywalizujemy na dużych skoczniach w Pucharze Świata, a jeśli chodzi o walkę o medale Mistrzostw Świata w przyszłym roku, to musimy ograniczyć się do normalnego obiektu. Gdzie w tym jest logika? – mówiła przed weekendem w Oberstdorfie Maren Lundby. Obecnie, w programie MŚ w Oberstdorfie znajdują się konkursy kobiet na obiekcie normalnym, konkurs drużynowy oraz mikstów. Jest to o jeden konkurs mniej, niż w przypadku mężczyzn. 

Jest to całkowicie niezrozumiałe, że w 2021 roku nie pozwolimy dziewczynom skakać na dużych obiektach podczas Mistrzostw Świata. Nie rozumiem tej sytuacji, poza tym, że chodzi o pieniądze. Niestety, niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że równość kosztuje. […] Trzeba jednak na początku zainwestować, by potem zobaczyć korzyści. […] Miesiąc przed Seefeld wprowadzono do programu zawody drużynowe kobiet. Teraz również powinna pojawić się możliwość poszerzenia programu mistrzostw – powiedział Clas Brede Bråthen z norweskiego związku.

Już po weekendzie w Oberstdorfie, Maren Lundby informowała, że sprawa dotarła do FIS-owskich oficjeli. – Bardzo się cieszę, że ta ważna sprawa dotarła na szczyt. Naprawdę mam nadzieję, że w przyszłym roku odbędą się tutaj Mistrzostwa Świata również dla nas – kobiet. Jednak nie mam odwagi w to wierzyć, dopóki nie otrzymam oficjalnego potwierdzenia. Cieszę się, że dużą część weekendu poświęcił na rozwiązanie sprawy nasz menadżer – Clas Brede Bråthen. Cieszę się, że poważnie traktuje on równość.

We wtorek, Maren Lundby wydała komunikat, w którym poinformowała, że jest zmęczona ostatnią burzą medialną. – Chcę skupić się na sporcie. Potrzebuję trochę ciszy i spokoju, abym mogła wykazać się jeszcze większą siłą na skoczni. Nie żałuję, że podjęłam tą walkę. […] Nie mogę być jednak ministrem równości na pełen etat – poinformowała za pośrednictwem norweskiej federacji. 

Jestem pod wrażeniem, że Maren jednocześnie walczy o zwycięstwo na obu polach. Jest profesjonalistką we wszystkim, co robi, ale zauważyłem, że to trochę ją obciąża. Teraz skoncentruje się tylko na skokach i odzyskaniu żółtej koszulki liderki. Do czasu zawodów w Hinzenbach, wszystkie prośby do Maren będą przekazywane do osoby odpowiedzialnej za kontakt z mediami – poinformował Clas Brede Bråthen.

W poniedziałek wieczorem, norweski minister kultury Abid Raja również poparł walkę Maren Lundby o równość płci w sporcie. Nie jest to pierwsza tego typu inicjatywa Norweżki. Wcześniej chciała, by zawodniczki zostały dopuszczone do rywalizacji na obiektach do lotów narciarskich.

na zdjęciu: Maren Lundby || Anna Nagel, www.skijumper.pl