Ma zaledwie 20 lat, ale eksperci są zgodni, że to niesamowity talent. Marius Lindvik nie miał sobie równych w konkursach Pucharu Kontynentalnego 2017/18, startował również w minionym Pucharze Świata. Mało brakowało, aby pojechał na zimowe Igrzyska Olimpijskie, a to wszystko za sprawą jego świetnej formy i wysokokich wyników. Młody Norweg ma predyspozycje do wielkich zwycięstw. 

Marius Lindvik pochodzi z norweskiego miasta Frogner, jest reprezentantem klubu Rælingen Skiklubb. Debiutował w 2014 roku, podczas zawodów FIS Cup w Notodden, w Norwegii. Podczas pierwszego konkursu zajął 12. miejsce, w kolejnym poprawił swój wynik i ostatecznie był 10.

W 2015 roku zdobył w drużynie złoty medal na Mistrzostwach Norwegii Juniorów w Trondheim. W zwycięskim teamie znaleźli się również Lars Brodshaug Berger i Halvor Egner Granerud. Wziął również udział w Zimowym Olimpijskim Festiwalu Młodzieży Europy 2015, w austriackiej miejscowości Tschagguns. Indywidualnie zajął 18. lokatę, wraz z drużyną był piąty.

Marius Lindvik pierwsze starty w Pucharze Kontynentalnym rozpoczął w sezonie 2015/2016. Pierwsze punkty zdobył w trakcie letniej części cyklu. W Pucharze Świata debiutował 5 grudnia 2015 roku w Lillehammer, indywidualnie zajmując 32. miejsce.

Na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Młodzieży 2016 wywalczył samodzielnie srebrny medal. Tydzień później, podczas Mistrzostw Świata Juniorów w Narciarstwie Klasycznym, zdobył kolejne srebro w konkursie drużynowym. Indywidualnie zakończył mistrzostwa na 15. miejscu.

Niespodziewana sensacja

W Pucharze Kontynentalnym w sezonie 2015/16 i 2016/17 był odpowiednio 57. oraz 61. zawodnikiem klasyfikacji generalnej. Trudno uwierzyć ile zmieniło się w dorobku Lindvika w ciągu kilku miesięcy. W minionym sezonie Pucharu Kontynentalnego 20-letni Norweg jedenaście razy stawał na podium: zwyciężał cztery razy, po raz pierwszy w niemieckim Titisee-Neustadt. Ostatecznie Marius Lindvik zwyciężył w całym cyklu, a w marcu 2018 roku, podczas zakończenia sezonu w Planicy, odebrał statuetkę za swój triumf.

W 2018 roku brał również udział w konkursach Pucharu Świata. 28 stycznia wystąpił w Zakopanem. Ku zdziwieni nie tylko fanów, ale również innych skoczków, Lindvik po pierwszej serii zajmował 2. miejsce, a ostatecznie zakończył konkurs PŚ na 8. lokacie. Później pojawił się jeszcze podczas turniejów Raw Air oraz Planica 7. W klasyfikacji generalnej PŚ został 41. zawodnikiem, mając na koncie 49 punktów.

W rywalizacji skoczków narciarskich na Mistrzostwach Świata Juniorów w Narciarstwie Klasycznym 2018 odniósł zwycięstwo w konkursie indywidualnym. Na podium stanął także w zmaganiach drużynowych – w rywalizacji mężczyzn zdobył brązowy medal, a wśród mikstów złoty.

Dziennikarze spekulowali, że trener Alexander Stöckl poważnie myśli o zabraniu młodego sportowca na zimowe Igrzyska w Pyeongchangu. Zarówno na olimpijski występ, jak i start w kadrze A Marius Lindvik będzie musiał jeszcze poczekać. Z kadry B do najlepszych norweskich skoczków dołączył na razie Halvor Egner Granerud. Wszystko wskazuje na to, że Lindvik uzupełni tę listę już niedługo. Czekamy na jego występy w kolejnym sezonie.

fot. Instagram, Marius Lindvik