Markus Eisenbichler: “Stało się. Zwyciężyłem po raz pierwszy w karierze!”

markus eisenbichler

Markus Eisenbichler był w piątek najszczęśliwszym człowiekiem w Planicy. Po raz pierwszy w karierze zwyciężył w zawodach Pucharu Świata.

Obecny sezon jest najlepszym w karierze Markusa Eisenbichlera. Niemiec, w piątkowych zmaganiach, po raz pierwszy stanął na najwyższym stopniu podium zawodów Pucharu Świata. Jak skomentował rywalizację podczas konferencji prasowej?

Wygrałeś po raz pierwszy w karierze. Co możesz powiedzieć o dzisiejszych zmaganiach w Planicy?

Bardzo trudno wygrać konkurs lotów narciarskich. Jeden mały błąd i lądujesz 5-10 metrów bliżej. Dzisiejszy dzień był dla mnie świetny – oddałem dwa dobre skoki. Finałowy był bardzo agresywny, ale mieścił się w limicie. Wiedziałem po nim, że był naprawdę dobry. Wiedziałem też, że jeszcze jeden, naprawdę dobry zawodnik musi oddać skok. Okazało się, że byłem dziś szczęśliwym człowiekiem. 

Wierzyłeś w wygraną przed skokiem Ryoyu?

Nie, po pierwszym skoku myślałem: OK, tracisz do niego 11 punktów. Po prostu oddaj jeszcze jeden dobry skok i utrzymaj drugie miejsce. Bycie drugim też jest bardzo dobre. Z drugiej strony, on jest tylko człowiekiem i może popełnić błąd. No i stało się. Wygrałem po raz pierwszy w karierze. 

Jesteś teraz liderem Planica 7 i klasyfikacji lotów. Przed nami jeszcze konkurs drużynowy i indywidualny. Chyba będziesz walczył o zwycięstwo w obu?

Dla mnie bardzo ważne jest zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w Lotach. Będę bardzo zadowolony, jeśli uda mi się to osiągnąć. Może nawet tak samo, jak podczas zdobycia złotego medalu Mistrzostw Świata w Seefeld. Jeśli chodzi o Planicę, to po prostu będę starał się oddać dwa dobre loty jutro i w niedzielę. Zobaczymy co będzie. Ten sezon jest naprawdę fajny. Mogę go zakończyć naprawdę dobrze. 

Myślisz, że masz szanse na zwycięstwo w jutrzejszym konkursie drużynowym?

Wiele drużyn ma szansę na zwycięstwo. Słoweńcy są naprawdę mocni, Polacy są silni. Nasza drużyna jest również silna. Myślę, że jutro w czołówce będzie ciasno. 

fot. Markus Eisenbichler || Anna Nagel, www.skijumper.pl