Mercedes wśród torów najazdowych – rewolucja w Bischofshofen

Skocznia Paula-Ausserleitnera w Bischofshofen dołączy do grona 54 nowoczesnych skoczni narciarskich! Na obiekcie kończy się montaż nowych torów najazdowych. Czym się wyróżniają i jak wpłyną na skoki zawodników?

Nowe tory składają się z czterech pasm i nie posiadają nakładek letnich. Oznacza to, że między torami zimowymi montuje się równolegle niezwykle wytrzymały najazd, wykorzystywany latem. Konstrukcja jest odporna na dodatnie temperatury, w przeciwieństwie do dawnych topniejących najazdów. Tory wyposażone są w specjalne rurki z instalacją mrożącą, które na bieżąco utrzymują pożądaną temperaturę. Ponadto zbudowane są z porcelany, umożliwiającej dokładne ułożenie lodu. Znacznie ułatwia to organizację zawodów. Do przygotowania najazdu na przyszłoroczny Turniej Czterech Skoczni wystarczy zatrudnić jedynie dwóch pracowników. Dotychczas trzeba było zaangażować nawet ponad dziesięć osób. Konieczne było usypanie najazdu śniegiem, zalanie go i zamrożenie. Następnie wycinało się kształt i wybierało nadmiar śniegu. Przy nowych torach większość pracy wykona za ludzi maszyna.

Nie tylko organizatorzy mają powód do zadowolenia z inwestycji. Tory umożliwią zawodnikom niższe wybicie, dzięki czemu skoki staną się bezpieczniejsze. Nowy najazd pozwoli na gładkie i swobodne przejście, umożliwiające obranie odpowiedniej pozycji w locie. Poza tym, trajektoria lotu pozostanie niezmienna w porównaniu do starej skoczni i zawodnicy nie odczują różnicy.

Montaż przeprowadza Peter Riedel Sports Technology. Firma pojawiła się również 2 lata temu w Polsce, przy przebudowie torów na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Znajdziemy je na 54 innych obiektach, między innymi w Oslo, Insbrucku, czy Vikersund. Modernizacja w Bischofshofen trwała około 3 tygodnie i kosztowała 500 000 euro. Jak mówi Johann Pichler, prezes klubu narciarskiego z Bischofshofen, jest to „Mercedes” wśród torów najazdowych.

 

Fot. Meinbezirk.at