Jest nadzieja dla skoczni w Iron Mountain

Iron Mountain

W projektowanym kalendarzu Pucharu Świata na sezon 2019/2020 znalazły się zawody na skoczni Pine Mountain w Stanach Zjednoczonych. Ostatecznie FIS zrezygnował z pomysłu powrotu najważniejszych zawodów na kontynent amerykański ze względu na stan techniczny obiektu. Amerykanie postanowili powalczyć i wyremontować skocznie w Iron Mountain.

Rozpoczęły się działania nad poprawą stanu technicznego obiektu w Iron Mountain. Na pierwszy ruch zdecydowały się lokalne władze. Włodarze hrabstwa Dickinson, w którym znajduje się skocznia Pine Mountain, przedłużyły dzierżawę terenu o kolejne 99 lat za symbolicznego jednego dolara. Warunkiem umowy jest pozostanie Kiwanis Club organizacją non-profit.

Trwają również prace nad projektem przebudowy obiektu. Według dickinsoncounty.news w projekcie zawarto budowę pomieszczenia na szczycie skoczni, w którym skoczkowie mogliby poczekać na swoją próbę. Obecnie zawodnicy muszą korzystać ze schodków przy najeździe, co  powoduje wyziębienie organizmu oraz jest niebezpieczne.

Wymagania FIS zawierają także wybudowanie windy, którą skoczkowie mieliby dojeżdżać do pomieszczenia na szczycie skoczni. W projekcie przebudowy obiektu nie przewiduje budowy dodatkowej windy. Amerykanie chcą rozwiązać ten problem za pomocą windy, która stanęłaby tylko w czasie rozgrywania zawodów. Wybudowanie windy miałoby nastąpić w kolejnych latach.

Koszt przebudowy obiektu będzie pokryty głównie przez pożyczkę od Fundacji Rekreacyjnej Wielkich Jezior (niemal 3 miliony $). Pozostałe koszty zostaną pokryte przez pieniądze od sponsorów oraz ze zbiórki internetowej.

źródło: www.dickinsoncounty.news