“Od najlepszych do najgorszych chwil w moim życiu” – Silje Opseth po wtorkowym konkursie

silje opseth

Norweżka Silje Opseth była przez chwilę najszczęśliwszą skoczkinią na świecie. Przez chwilę, bo okazało się, że jej premierowe zwycięstwo w Pucharze Świata wynikało z błędu danych Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. Triumfatorką okazał się jej koleżanka z kadry – Maren Lundby.

Czuję się bardzo dobrze. Była prawie pewna, że ​​Maren odniesie zwycięstwo i pomyślałam, że będę numerem dwa – skomentowała wtorkowy konkurs Silje Opseth. – W ciągu kilku minut przeżyłam najlepsze i najgorsze chwile w moim życiu. […] Jak najbardziej szanuję zwycięstwo Maren. Jednak byłoby znacznie lepiej, gdybym wiedział o tym od razu. Bardzo się cieszę, że to ona wygrała, a nie ktoś inny. […] W tej chwili jestem tym wszystkim mocno zdenerwowana – komentowała Silje Opseth dla NRK. Na jej twarzy widoczne były łzy. 

Do sprawy odniosła się również Maren Lundby. – Myślałam, że to żart. Nie wiem jak pocieszyć Silje. Trudno cieszyć mi się z wygranej – skomentowała Norweżka. Wściekłości nie krył też były skoczek, obecnie ekspert telewizji NRK, Johan Remen Evensen. – Nigdy nie słyszałem, aby błędy miały taki wpływ na wynik. […] To kryzys nie tylko Silje i Maren, ale również całej federacji.

Zobacz też: Wyniki wtorkowej rywalizacji

Po zakończeniu wtorkowego konkursu zwyciężczynią okrzyknięto Silje Opseth. Zgodnie z pierwotnymi wynikami, Norweżka miała wyprzedzić rodaczkę – Maren Lundby – o 5,2 punktu. Później pojawiła się nowa wersja klasyfikacji zawodów. Okazało się, że w konkursie najlepiej wypadła Lundby, która wyprzedziła Opseth o 0,7 punktu. Błąd wynikał z braku uwzględnienia punktów rekompensaty za wiatr.

To najgorsza rzecz, jaka przytrafiła mi się w życiu – podsumowała Silje Opseth.

źródło: Aftenposten || NRK
na zdjęciu: Silje Opseth || fot. Anna Nagel, www.skijumper.pl